Zamknij
REKLAMA

Jesień wasza, wiosna nasza. Cuiavia podsumowuje sezon

10:54, 05.07.2018 | #ZawszeNaCzasie
REKLAMA
Skomentuj

Sezon 2017/18 w IV lidze kujawsko-pomorskiej przeszedł już do historii. Przypomnijmy, że Cuiavia Inowrocław po kapitalnej rundzie wiosennej zagwarantowała sobie ligowy byt, czym zaskoczyła niejednego piłkarskiego krytyka. Poniższym podsumowaniem pragniemy definitywnie zamknąć już rozdział związany z niedawno zakończonymi rozgrywkami, by niedługo zająć się tym, na co czekamy wszyscy - sezonem 2018/19!

Tragiczna jesień...

Wszyscy doskonale pamiętamy, sytuację w jakiej znaleźli się Biało-Zieloni po zakończeniu rundy jesiennej - 16. miejsce w tabeli, zaledwie 13 punktów w dorobku, bilans bramkowy 25-40. Podopieczni Michała Nadolskiego w siedemnastu meczach wygrali 3 razy, 4 razy zremisowali i aż 10 razy schodzili z boiska pokonani. Po tak słabej jesieni wielu widziało nas już w gronie głównych kandydatów do spadku...

Rycerze wiosny

O tym, jak bardzo pomylili się krytycy przekonaliśmy się w rundzie wiosennej. Sam jej początek był bardzo niemrawy - porażki z Wisłą Nowe oraz Polonią Bydgoszcz zwiastowały ciężki bój o ligowy byt. Światełkiem w tunelu okazał się remis w trzecim spotkaniu wiosny ze Startem Warlubie - 2:2. Po tym meczu stało się jednak coś, czego nie spodziewał się chyba nikt. Maszyna o nazwie "Cuiavia" ruszyła na dobre i rozpędzona wygrała dziewięć następnych spotkań! Taki obrót spraw pozwolił nam na wydostanie się z wydawałoby się beznadziejnej sytuacji. Ostatecznie Biało-Zieloni zajęli na koniec sezonu 10. miejsce w tabeli z dorobkiem 47 punktów. Ponadto nasza drużyna uzyskała tytuł najlepszego zespołu rundy wiosennej, zdobywając w 17 spotkaniach 34 "oczka" (druga na wiosnę Polonia Bydgoszcz miała 33 punkty).

Najwyższe zwycięstwo: Naprzód Jabłonowo Pomorskie (7:1)

W 27. kolejce IV ligi podopieczni Michała Nadolskiego pewnie pokonali na wyjeździe outsidera rozgrywek - Naprzód Jabłonowo. Zwycięstwo różnicą sześciu goli było dla nas najwyższym przez cały sezon.

Najwyższa porażka: Orlęta Aleksandrów Kujawski (1:6)

Z kolei w 7. kolejce, w czasie poważnego kryzysu w naszej drużynie, lekcję gry dały nam Orlęta Aleksandrów Kujawski, które aż sześciokrotnie znajdowały drogę do naszej bramki. Warto jednak wspomnieć, że Cuiavia wzięła rewanż za tę porażkę i w rundzie wiosennej pokonała Orlęta przed własną publicznością - 3:0.

Najlepszy ligowy strzelec: Dariusz Słupski (18 goli)

Popularny "Słupek" pokazał w tym sezonie, jak ważnym jest elementem w układance Michała Nadolskiego. Słupski zdobył łącznie dla naszej drużyny 18 goli, a prawdziwy popis umiejętności dał we Włocławku, gdzie w 25. kolejce zanotował aż cztery trafienia przeciwko Liderowi Włocławek (Cuiavia wygrała tamto spotkanie 4:2).

Najlepszy strzelec w Okręgowym Pucharze Polski: Patryk Wiśniewski (4 gole)

Cuiavia odpadła z rywalizacji w Okręgowym Pucharze Polski po porażce w 1/8 rozgrywek z Unią Solec Kujawski - 0;1. W rozgrywkach pucharowych najczęściej do siatki rywali trafiał Patryk Wiśniewski, który zdobył trzy gole przeciwko Dębowi Bąkowo/Dąbrowa Biskupia oraz dołożył jedno trafienie z Gopłem Kruszwica.

[ZT]9527[/ZT]

Najwięcej czystych kont: Michał Piernik (6)

Michał, jako wychowanek naszego klubu, zdecydował się powrócić do Biało-Zielonych przed startem rundy wiosennej. Piernik, mimo słabszego początku, z czasem pokazał pełnię swoich umiejętności i w drugiej części rundy wiosennej stał się ostoją dla naszej defensywy i nie raz jego kapitalne interwencje uratowały Cuiavię od straty gola. Ostatecznie Michał zanotował sześć czystych kont w siedemnastu występach.

Najwięcej minut na boisku (liga + puchar): Wiktor Majchrzak (2845 minut)

Niezastąpiony w tym sezonie okazał się Wiktor Majchrzak, który wystąpił w aż 36 spotkaniach, spędzając na boisku łącznie 2845 minut. Majchrzak pokazał, że nawet zawodnik ze statusem młodzieżowca może odgrywać kluczowe role w zespole. Wiktor przez cały sezon bardzo dobrze prezentował się zarówno jako środkowy pomocnik, jak i obrońca. Warto wspomnieć, że na 36 spotkań, Majchrzak zaczynał w podstawowej jedenastce aż 35 z nich.

Zawodnicy lubiący czerwień: Michał Marczyński oraz Mateusz Brzóstowski (obaj po 1 czerwonej kartce)

W ciągu całego sezonu 2017/18 piłkarze Cuiavii Inowrocław dwukrotnie otrzymywali kartki koloru czerwonego. Co ciekawe, w obu przypadkach były to kartki bezpośrednie, a ujrzeli je: Michał Marczyński (w 15. kolejce przeciwko Chełminiance Chełmno) oraz Mateusz Brzóstowski (w 34. kolejce przeciwko Kujawiakowi Kowal).

Żółtymi kartkami upominany najczęściej: Piotr Timm (8 kartek)

Z kolei kartki koloru żółtego najczęściej oglądał Piotr Timm - aż 8 razy. Co ważne, w żadnym ze spotkań Timm nie został napomniany po raz drugi, co oznaczałoby przedwczesne zakończenie meczu.

Najmłodszy strzelec gola: Bartosz Burzyński (17 lat)

W meczu 24. kolejki przeciwko Orlętom Aleksandrów Kujawski, Burzyński pojawił się na boisku w 83. minucie i zaledwie trzy minuty później wpisał się na listę strzelców, zostając tym samym naszym najmłodszym strzelcem w sezonie 2017/18. Popularny "Burza" zdobył gola mając zaledwie 17 lat.

Żelazne płuca: Mateusz Brzóstowski

W ciągu całego sezonu 2017/18 Brzóstowski pokazał, że potrafi na boisku "biegać od linii do linii", czym zdobył wielkie uznanie w oczach kibiców naszego klubu. Mateusz w każdym spotkaniu biegał do ostatku sił, a jego niezmierzone pokłady energii sprawiły, że publiczność zasiadająca na Stadionie Miejskim im. Inowrocławskich Olimpijczyków niejednokrotnie nagradzała brawami jego determinację i wolę walki.

Odkrycie sezonu: Arsenii Protsyshyn

W tej kwestii zgodzą się zapewne wszyscy - popularny "Arsen" przybył do klubu w trakcie rundy jesiennej będąc dużą niewiadomą. Szybko pokazał jednak, że jest zdecydowanie najlepszym prawym obrońcą w IV lidze kujawsko-pomorskiej. Wywodzący się z Ukrainy zawodnik stał się ulubieńcem inowrocławskiej publiczności, pokazując przy tym niezwykły profesjonalizm - zarówno na boisku, jak i poza nim. Protsyshyn zagrał w sezonie 2017/18 w 24 spotkaniach, w których zdobył 7 goli.

Ostoja środka defensywy: Ariel Jastrzembski

Powrót Ariela Jastrzembskiego do Cuiavii przed startem rundy wiosennej wywołał wielkie nadzieje w naszym zespole. Jastrzembski, po półrocznej przygodzie w trzecioligowej Unii Solec Kujawski, z miejsca stał się kluczowym defensorem Biało-Zielonych rozgrywając wszystkie 17 spotkań w rundzie wiosennej w pełnym wymiarze czasowym. Warto dodać, że Ariel, mimo iż jest środkowym obrońcą, ma także smykałkę do zdobywania goli - 6 trafień w 17 spotkaniach z pewnością jest dobrym wynikiem.

Kapitan na dobre i na złe: Piotr Timm

Szczególne ukłony powinniśmy skierować w kierunku naszego kapitana, którym jest Piotr Timm. Wszyscy doskonale pamiętamy kryzys, w jakim znalazła się nasza drużyna w rundzie jesiennej - w klubie nie układało się zbyt dobrze zarówno w kwestiach sportowych, jak i w szatni. To właśnie wtedy Timm sięgnął po opaskę kapitańską, zostając przywódcą naszego zespołu. Piotr zakładał opaskę w tym sezonie aż 24 razy i pokazał, że jest prawdziwym liderem Cuiavii - zarówno na boisku, jak i w szatni.

Trener jakiego potrzebowaliśmy: Michał Nadolski

Michał Nadolski dołączył do Cuiavii w roli szkoleniowca przed sezonem 2016/17, jednak obecne rozgrywki pokazały z jak ciężkiej sytuacji potrafił on wyprowadzić Biało-Zielonych. Po bardzo słabej rundzie jesiennej, na którą złożyło się wiele niekorzystnych czynników, Nadolski odpowiednio przepracował z zespołem zimowy okres przygotowawczy i poukładał drużynę tak, że ta stała się najlepszym zespołem wiosny w IV lidze!

Nieliczni, fanatyczni: nasi kibice!

Wielu z Was pokazało, co znaczy być z klubem na dobre i na złe - mimo słabej postawy w rundzie jesiennej, mimo walki o najniższy możliwy cel, jakim było utrzymanie, pokazaliście, że zawsze będziecie z nami. Niezależnie od odległości, jakie trzeba było pokonać, zawsze stawialiście się na naszych meczach wyjazdowych - raz w większej, raz w mniejszej grupie. Dumą napawa nas to, że przez cały sezon 2017/18, we wszystkich możliwych spotkaniach wyjazdowych, zawsze znalazł się na trybunach Biało-Zielony kibic. Podczas spotkań na Stadionie Miejskim im. Inowrocławskich Olimpijczyków także pokazaliście, że z klubem jest się na dobre i na złe. Bo przypomnieć sobie o drużynie w momencie, gdy ta walczy o awans jest łatwo... ale po tym, jak pamięta się o niej, gdy ta walczy o ligowy byt, poznaje się prawdziwego kibica.

Współtwórcy najlepszej atmosfery w klubie: CAŁA DRUŻYNA!

Co tu dużo mówić... w rundzie wiosennej staliśmy się prawdziwym zespołem - nasi zawodnicy pokazali, że potrafią stworzyć kolektyw i na boisku walczą "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". Na kartach historii naszego klubu zapiszą się z pewnością te chwile ogromnych radości w szatni, po wygraniu kolejnego spotkania, te rozśpiewane autokary po zwycięskich pojedynkach wyjazdowych oraz te wspólne dążenie do celu, jakim było utrzymanie. W rundzie wiosennej słowo "drużyna" przekształciło się w coś więcej, niż tylko jedenastu zawodników przebywających na boisku w tych samych koszulkach. "Drużyną" byliśmy wszyscy - dążyliśmy razem do wspólnego celu i osiągnęliśmy go!

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

kkkkkkkk

2 0

co dalej? 11:33, 05.07.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WskWsk

1 3

Nic. Męczenie ptaka w 4 lidze i sukcesów raczej nie będzie. 13:51, 05.07.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

ZielonyZielony

3 0

Palant 20:10, 05.07.2018


ZielonyZielony

2 0

Grajcie wychowankami + zawodnicy z naszego regionu współczuję Unii Janikowo sprowadzają zawodników z całej Polski wiadomo mieszkania kasa nie nauczyło zarzadu tragedia z lat poprzednich 2 liga dlugi prokurator i B klasa wyrazy współczucia 13:21, 07.07.2018


REKLAMA
© ki24.info | Prawa zastrzeżone