Zamknij
REKLAMA

Tajemnicza zbrodnia w Kruszwicy. Komendant zginął od kul z własnego pistoletu

19:56, 18.07.2018 | #ZawszeNaCzasie
REKLAMA
Skomentuj

Lata 60. XX wieku. Był zimowy, chłodny poranek. Skute lodem Gopło świeciło się w blasku wschodzącego słońca. Lotem błyskawicy po małym wówczas miasteczku rozniosła się śmierć komendanta kruszwickiej Milicji Obywatelskiej, który jeszcze kilkanaście godzin wcześniej popijał wódkę z jednym z mieszkańców. Teraz jego ciało przykryte kurtką, leżące pod topolą dostrzegł liczący kilkanaście lat chłopiec, jeden z świadków tej opowieści.

A wszystko zaczęło się z pozoru bardzo niewinnie. Tego, feralnego wieczoru w restauracji "Piastowska" wesoło spędzał czas jeden z pracowników kruszwickiej cukrowni. Alfred T. był wówczas zakładowym ślusarzem, człowiekiem wesołym i sympatycznym, witającym się z każdym, kogo spotkał na ulicy. Dopiero po dokonaniu przez niego morderstwa, mieszkańcy zrozumieją, że mógł mieć on podwójną osobowość.

Z relacji jednego ze świadków wynika, że do robotnika dosiąść się miał komendant Milicji Obywatelskiej Witold Herkowski. Obaj panowie spędzili dobrych kilka godzin na wspólnym piciu wódki. Świadkowie przebywający w restauracji zeznają z czasem, że Alfred celowo wylewał wódkę pod stół i chciał za wszelką cenę upić komendanta. Taką też wersję przyjmie na swoich łamach Gazeta Kujawska, która pomimo wielu artykułów, zamiast skupić się na rzeczywistych motywach zbrodni, będzie rozpatrywać ją w kwestiach moralnych.

Ówcześni świadkowie nie zauważyli, aby obaj panowie pokłócili się podczas tego spotkania. Mimo tego, w mieście pojawi się informacja o wzajemnych porachunkach, "kwitach" oraz działalności na rzecz Służb Bezpieczeństwa. Trudno dziś stwierdzić czy faktycznie tego typu zarzuty mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Herkowski do osób obdarzonych sympatią w miejskim środowisku nie należał. Przeciwko sobie miał samych milicjantów. Drażniło ich to, że przybywający z innego regionu Polski komendant próbuje uporządkować sprawy swojego małego komisariatu przy ulicy Rybackiej. Czy i podlegli mu funkcjonariusze byli przeciwko niemu?

Kilka godzin później ulicami miasta wędrowały dwie zataczające się sylwetki. Zdaniem świadków restauracji, to Alfred miał zaproponować Herkowskiemu odprowadzenie do domu. Komendant nigdy to w miejsce nie trafił.

Trudno powiedzieć co dokładnie wydarzyło się na nieistniejącym już mostku, przez który przeprawiały się kolejowe wagony kruszwickiej cukrowni. To właśnie tam miało dojść do szarpaniny między robotnikiem a komendantem. Milicjant spadł z wiaduktu i stracił przytomność. Tutaj relacje świadków się rozchodzą. Jedna z nich mówi o tym, że Alfred, chcąc ocucić funkcjonariusza, postanowił go zaciągnąć do oddalonego o kilka metrów jeziora. Wcześniej odpiął jego pas z pistoletem, którego postanowił zabrać. Odzyskawszy przytomność, komendant wołał do Alfreda. Kazał mu oddać broń.

- Ten jednak zawrócił i z bezpośredniej odległości oddał kilka strzałów w głowę milicjanta. Następnie poszedł do domu, pistolet wrzucił do studni i spokojnie położył się spać - tłumaczy jeden z mieszkańców.

Druga z relacji nieco różni się od pierwszej. Komendant w istocie spadł z wiaduktu, ale o zaciąganiu go do wody nie było mowy. Zabierając komendantowi broń, Alfred strzelił do niego kilka razy z bliskiej odległości. Kilka kul zachowało się w jednym z drzew, które rosły obok małego wiaduktu. Herkowski zginął na miejscu. Osierocił żonę i dwójkę dzieci.

Oddalając się z miejsca zdarzenia, Alfred nie spodziewał się, że jego trop podejmą policyjne psy. Wczesnym porankiem w Kruszwicy pojawiło się mnóstwo milicji oraz funkcjonariusze będący specjalistami od kryminalistyki. Po śladach szybko dotarli do Alfreda, który jeszcze spokojnie spał. Odzyskali także wyrzucony w pobliskiej studni pistolet.

Alfred został skazany na 20 lat pozbawienia wolności. Po apelacji wyrok został złagodzony do 15 lat. Ostatecznie w więzieniu odsiedział 8 lat i został warunkowo zwolniony. Po powrocie do Kruszwicy pozostał miłym i towarzyskim człowiekiem. 

Imiona i nazwiska obu bohaterów zostały zmienione.

Materiał przygotowany przez partnerski portal MojaKruszwica.pl

(#ZawszeNaCzasie)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA

Szanowny Użytkowniku

25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Po dniu 25 maja 2018 roku administratorami danych będzie firma MEDIA KURIER Mirosław Amonowicz, 88-100 Inowrocław, ul. Dworcowa 55, oraz nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszej stronie internetowej do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jaki jest cel przetwarzania danych?

Dane osobowe są zbierane w ramach korzystania przez naszych Użytkowników z naszej strony internetowej wraz z funkcjonalnościami na niej udostępnianych ,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszej stronie przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby: dopasować treści stron i ich tematykę, w tym tematykę ukazujących się tam materiałów do Twoich zainteresowań,zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym, aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,dokonywać pomiarów, które pozwalają nam udoskonalać nasze usługi i sprawić, że będą maksymalnie odpowiadać Twoim potrzebom,pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem dane mogą zostać przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. dostawcą usług IT, agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług, Zaufanym Partnerom oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Informujemy, że na naszej stronie internetowej dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych Zaufanych Partnerów.

Jak możesz zarządzać swoimi danymi?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak to zrobić.

Zaznacz przycisk „Zgadzam się” jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych podanych w formularzu przez MEDIA KURIER Mirosław Amonowicz, 88-100 Inowrocław, ul. Dworcowa 55 i naszych Zaufanych Partnerów jako administratora danych osobowych, w celach marketingowych, które obejmują także niezbędne działania analityczne i zestawianie w profile marketingowe na podstawie aktywności na stronie internetowej zgodnie z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa. Wyrażenie zgody jest dobrowolne , masz prawo do dostępu do swoich danych, ich poprawiania, a także wycofania udzielonej zgody w dowolnym momencie, a także o pozostałych kwestiach wynikających z art. 13 RODO, dostępnych w Polityce prywatności..

Zgadzam sięNie teraz
© ki24.info | Prawa zastrzeżone