REKLAMA

Z Janikowa do telewizji. Wielki sukces Sebastiana Witkowskiego

11:15, 06.10.2017 | #JanikowoZawszeNaCzasie
REKLAMA
Skomentuj
Sebastian Witkowski na stanowisku na Monte Cassino. Fot. z archiwum Sebastiana Witkowskiego

Nazwisko Sebastiana Witkowskiego nie jest obce lokalnym miłośnikom historii i militariów. Charakterystyczna postać pojawia się na większości historycznych akcji rekonstrukcyjnych w regionie. Od kilku dni Sebastian jest współprowadzącym popularny program telewizyjny "Poszukiwacze historii".

"Poszukiwacze historii" to kultowa już audycja emitowana w telewizji Polsat Play. Pomysłodawca programu - archeolog Olaf Popkiewicz, do swojego zespołu zaprosił Sebastiana Witkowskiego z Janikowa. Popularny Seba kilka miesięcy temu gościnnie pojawił się jako ekspert w odcinku o poszukiwaniach niemieckiego czołgu Tygrys w Gostycynie. Od października nasz poszukiwacz będzie współprowadzącym program.

- Okazało się, że nadajemy z Olafem na tych samych falach, więc zaprosił mnie do realizacji kolejnych odcinków, jako pełnoprawnego prowadzącego. Czy to przygoda na dłużej? To nie zależy ode mnie. Zobaczymy, czy się sprawdzę, czy widzowie mnie zaakceptują. Póki co - dla mnei to przygoda życia - mówi Sebastian Witkowski.

Praca na planie programu, w którym podstawą są wykopaliska na polach bitew, wiąże się z pewnym ryzykiem. Podczas prac ziemnych ekipa "Poszukiwaczy historii" niejednokrotnie trafiała na niewypały i niewybuchy. Co wtedy?

- To prawda. Jest ryzyko, ale podczas każdych wykopalisk mam duży respekt do tego, co znajdujemy. Nie ma miejsca na brawurę, podchodzę do znalezisk z dużą ostrożnością. Dlatego też zawsze, gdy znajdziemy jakikolwiek niebezpieczny przedmiot powiadamiamy odpowiednie służby. Nie zmienia to jednak faktu, że od prawie 30 lat biegam z wykrywką cały czas z podobnym zacięciem. No może teraz trochę wolniej, niż kiedyś - wyjaśnia z uśmiechem Sebastian.

[ZT]7072[/ZT]

Realizacja zdjęć do jednego odcinka programu z reguły trwa 2-3 dni. Poprzedza je jednak kilka miesięcy żmudnych poszukiwań.

- Same dni zdjęciowe, to już świetna zabawa i wisienka na torcie. Żeby jednak wiedzieć, gdzie i czego szukać, musimy nagimnastykować się dużo wcześniej. Najważniejsze jest pozyskanie wiarygodnych informacji o ewentualnych miejscach, w których coś można znaleźć. Taka praca to mnóstwo rozmów z ludźmi, żmudne przeszukiwanie archiwów urzędowych i prywatnych. To składa się na finałowe 20 kilka minut programu - mówi poszukiwacz.

Pytamy Sebastiana o marzenia:

- Właściwie trzy się już spełniły. Robię to, o lubię z naprawdę fajnymi ludźmi - to raz. Dwa - rodzina to toleruje, a nawet wspiera. A trzecie ma dla mnie szczególne znaczenie - udało nam się zrobić program na Monte Cassino. Byliśmy pierwszą ekipą od 30 lat, która uzyskała pozwolenie na poszukiwania w tym wyjątkowym dla Polaków miejscu. Mam nadzieje, że inne marzenia też się spełnią, dlatego ich nie ujawnię.

Premierowe odcinki "Poszukiwaczy historii" oglądać można we wtorki o godz. 22.00 w Polsat Play. Wszystkie części programu dostępne są w serwisie IPLA.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

GrażynaGrażyna

0 0

Gratulacje, Panie Sebastianie. To wielka rzecz mieć taką pasję. 12:53, 06.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

maciekkmaciekk

0 0

super !!!!!! 15:08, 06.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Dorota-JanikowoDorota-Janikowo

0 0

Oglądałam pierwszy odcinek z panem Sebastianem i muszę przyznać, że to był strzał w dziesiątkę! Jestem pewna, że sprawdzi się jako prowadzący. Gratuluję sukcesu. 10:26, 11.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ki24.info | Prawa zastrzeżone | 2017