Zamknij
REKLAMA

Nie wiem czy strona hejted dobrze dziala, a chcialabym, zeby ta wiadomosc dotarla do wielu osob i to jak najszybciej. Wielki hejt na Szpital w Inowroclawiu, w szczegolnosci na Oddzial wewnetrzny. To co sie tam wyprawia to jakas kpina. Moj ojciec trafil na pogotowie w bardzo zlym stanie - ledwo stal na nogach, dusznosci, wysoka goraczka. Na pogotowiu lekarz od razu skierowal go na SOR (do tej pory wszystko przebiegalo ok). Na SORze zaczal sie koszmar. Wzieli go na badania okolo 17:00. Potem 3-godzinne czekanie na wyniki badan. Po trzech godzinach zawolali go. Myslelismy, ze sa wyniki i bedzie jakas reakcja. Wyniki byly, ale okazalo sie, ze trzeba pobrac znowu krew i kolejne godziny czekania. W tym czasie tata sie wrecz dusil, nie wiedzialysmy co mamy zrobic, a kiedy poprosilysmy o pomoc, to uslyszalysmy, ze oni maja innych pacjentow (SOR o dziwo byl pusty, poza kims ze zlamanym nosem i jakims pijakiem). O 23:00 laskawie zdecydowali, zeby przyjac go na oddzial, nie podali zadnych lekow, po prostu wzieli go na wozek i pojechali. Pozniej dowiedzialam sie, ze ojciec trafil na pokoj dopiero o 2:00 w nocy, a leki dostal o 4 rano. W ciagu 5 dni jego pobytu jego stan sie nie poprawil. Nie wiedzial co mu jest, bo nikt nie odpowiadal mu na pytania, spotkac lekarza na oddziale graniczy z cudem, a kiedy juz udalo nam sie porozmawiac z lekarka, to uslyszalysmy, ze choruje na cos totalnie innego niz jest na wypisie. Wychodzi na to, ze pani doktor nie spojrzala w karte, tylko powiedziala formulke "dla tlumu". Wypisali go z goraczka, dusznosciami i slabego jak piorko. Koniec koncow, tata do domu wrocil w gorszym stanie niz przed szpitalem. Organizacja pracy - tragedia. Rozumiem, ze jest epidemia roznych chorob, ze lekarze maja mase pracy, ze praca w sluzbie zdrowia jest ciezka, ale traktowanie pacjenta po najnizszej linii oporu to jest kpina. Jednym slowem, zeby chorowac w tym kraju to trzeba miec konskie zdrowie. Te nagrody co u Was na scianach wisza, ze szpital jest podobno "przyjazny pacjentowi" to sobie mozecie w d*** wsadzic. Jedynym milym akcentem byla pani w sekretariacie, do ktorej poszlam, zeby odebrac wypis. Ona jedyna nie potraktowala mnie jak intruza, ktorego trzeba jak najszybciej wyeliminowac i miec spokoj. A do lekarzy mam jedno przeslanie - kasa to nie wszystko. Czlowiekiem tez trzeba umiec byc.


Komentarze (3)

ZibiZibi

2 0

To nie powinno miec nazwy szpital tylko inaczej. 10:56, 12.04.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

XxxXxx

0 0

To nie chcieli byście trafić do szpitala w Strzelnie .. 08:42, 15.04.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mamamama

0 0

zwłaszcza oddział wewnętrzny 15:56, 16.04.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Pozdrowienia dla blondynki, która pracowała wczoraj ok. godz. 19:00 w kebabie na Solankowej obok Penelopy. ????????????????

Szukam szatynki pracującej na Toruńskiej w donerze ????

Widziałem Cię dzisiaj nawrakach w Płońsku. Ty ładna blondi w raybanach i szortach. Usmiechalas się do mnie.

Nie polecam warsztatu mechaniki pojazdowej DACAR przy ulicy Nowej 32 a praktyczne to warsztat mieść się na ulicy Cichej . Partacka robota ceny z kosmosu .

Pozdrowienia dla pięknej pani, która sprzedawała w czwartek (19.04.) około godz. 15 w sklepie medycznym na ul. Narutowicza. Obłędny uśmiech :-)

© ki24.info | Prawa zastrzeżone | 2018