Zamknij
REKLAMA

SZELIGA: Pani poseł z Inowrocławia

22:03, 20.10.2019 | #ZawszeNaCzasie
REKLAMA
Skomentuj

W Inowrocławiu przyzwyczailiśmy się do tego określenia. Pani Anna Bańkowska - posłanka na Sejm X, I, II, III, IV, VI i VII kadencji - przez wiele lat reprezentowała nasze miasto w parlamencie. Ostatni raz zdobyła mandat poselski w 2011 roku uzyskując poparcie 16 203 wyborców.

Magdalena Łośko rozpoczyna swoją podróż na Wiejską od 14 407 znaków "x" przy swoim nazwisku. To trzeci wynik na liście Koalicji Obywatelskiej. Sama uzyskała więcej głosów, niż otrzymało łącznie czworo uczestników inowrocławskiej debaty, w której nie wzięła udziału, kwestionując warunki publicznej dyskusji, zaproponowane przez jednego z kontrkandydatów. W Inowrocławiu zdeklasowała politycznych konkurentów; w tym również tych, którzy zdobyli mandaty poselskie. Może pochwalić się poparciem 8217 mieszkańców naszego miasta. Pozostałych dziewięciu kandydatów z inowrocławskim adresem uzyskało łącznie 7316 głosów w Mieście na Soli.

Z pewnością wynik ucieszył panią poseł! Czy radość ze zwycięstwa zrekompensowała wszystkie emocje z kampanii wyborczej? Można założyć, że gorycz porażki poczuli ci, którzy przekroczyli granice dobrego smaku w debacie publicznej. Atakowanie kobiety jest mało rycerskie w tradycji polskiej... O sukcesie Krzysztofa Brejzy zdecydowało 8218 wyborców. Taka różnica odegrała rolę w walce głównych konkurentów o mandat senatora RP. Komu odebrali głosy kandydaci Konfederacji Wolność i Niepodległość oraz Koalicji Bezpartyjnych i Samorządowców? Obaj wykroili z wyborczego tortu 13,23 % poparcia, czyli 22 869 głosów. Niektórzy uważają, że cztery lata temu o minimalnej przegranej pretendenta z Prawa i Sprawiedliwości zdecydowali wyborcy głosujący na tych, którzy walczyli o wynik, a nie o mandat.

Czy mamy do czynienia z politycznym deja vu?

W 2015 roku inowrocławscy kandydaci do Sejmu RP z listy PiS skutecznie odbierali sobie głosy. Jeszcze w trakcie kampanii wyborczej jeden z sympatyków Zjednoczonej Prawicy próbował przekonać mnie, że tym razem będzie inaczej. Nie było... Żaden z pretendentów nie zdobył poselskiego mandatu. Rywalizację na lokalnym podwórku wygrał kandydat Solidarnej Polski. Ireneusz Stachowiak zdobył 9432 głosy i potwierdził zasadność politycznych decyzji dotyczących samorządowej batalii o fotel prezydenta Inowrocławia. Kandydat Porozumienia uzyskał poparcie 6 469 osób; w tym 2 475 wyborców inowrocławskich. Marcin Wroński trochę uszczuplił swój elektorat sprzed 5 lat. W 2014 roku przegrał "o włos" z Ryszardem Brejzą otrzymując 6 758 głosów w I turze i 10 689 w drugiej turze. Obie kandydatki inowrocławskiej lewicy przekonały do siebie 2 005 wyborców; w tym 536 mieszkańców naszego miasta. Kondycja lokalnego SLD wydaje się być daleka od niegdysiejszej dominacji w środowisku politycznym. Sympatycy tej formacji w Inowrocławiu oddali 3 427 głosów na Krzysztofa Gawkowskiego z Wiosny Roberta Biedronia. Sukces wyborczy odnotowała Koalicja Polska. Dariusz Kurzawa z PSL zdobył mandat poselski w naszym okręgu, a Paweł Szramka z Kukiz'15 w toruńsko-włocławskim. Wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego uzyskał poparcie 17648 osób; w tym 1518 inowrocławian. Niektórzy kontestowali ten projekt. Byli wśród nich dotychczasowi posłowie na Sejm RP, mający swoje biura w naszym mieście oraz inowrocławskich asystentów. Jeden z parlamentarzystów nie startował w tych wyborach, a drugi nie uzyskał reelekcji z listy Konfederacji w Warszawie. Konfederacja oraz Bezpartyjni i Samorządowcy bez mandatów w naszym okręgu wyborczym, ale wyniki obu liderów zgoła odmienne. Marcin Sypniewski otrzymał 17873 głosy; w tym 856 inowrocławskich znaków "x". Łukasza Pająka z Inowrocławia poparło 1196 osób; w tym 105 w naszym mieście. Doznał również porażki na lokalnym podwórku z kandydatką startującą z trzeciej pozycji na liście, na którą zagłosowało 119 inowrocławian.

Dwoje mieszkańców Inowrocławia będzie podróżować na Wiejską. Wyborcy zadbali również o parytet. Warto pamiętać, że Ireneusz Stachowiak jest pierwszy w kolejce, gdyby ktoś z bydgoskich posłów PiS objął ważną funkcję skutkującą zrzeczeniem się poselskiego mandatu. Wtedy będziemy mieć Ich Troje w stolicy!

(#ZawszeNaCzasie)

Dziennikarz obywatelski, bloger, felietonista i pasjonat samorządności, aktywnie uczestniczący w debacie publicznej na temat funkcjonowania lokalnego samorządu oraz budowy społeczeństwa obywatelskiego.

Sławomir Szeliga

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© ki24.info | Prawa zastrzeżone