REKLAMA

Czy Moll zastąpi Alejnika? Tak chcieliby mieszkańcy dekomunizowanej ulicy

15:40, 11.01.2018 | #ZawszeNaCzasie
REKLAMA
Skomentuj

Wiele wskazuje na to, że Jan Moll może zastąpić Iwana Alejnika na tablicach z nazwą ulicy na osiedlu Rąbin. Radni Platformy Obywatelskiej przeprowadzili konsultacje wśród mieszkańców dekomunizowanej ulicy. Ich zdaniem byłoby to optymalne rozwiązanie.

Przypomnijmy, zgodnie z ustawą z 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, do 2 września 2017 r. samorządy musiały dokonać zmian w nazwach ulic. Jeśli tego nie uczyniły, wówczas - zgodnie z przepisami - wojewodowie będą wydawali zarządzenia zastępcze, nadające nowe nazwy.

Zmiana nazwy ulicy Iwana Alejnika spotkała się z umiarkowanym entuzjazmem ze strony mieszkańców bloków przy tejże ulicy. Dwoje inowrocławskich radnych - Magdalena Łośko i Patryk Kaźmierczak, przeprowadzili konsultacje wśród mieszkańców tej części Rąbina. Były one wynikiem wszczęcia przez wojewodę procedury zmiany nazwy tejże ulicy w ramach przepisów wynikających z ustawy.

[ZT]7976[/ZT]

W związku z tym, że wojewoda nie ma obowiązku przeprowadzania konsultacji społecznych z mieszkańcami w sprawie zmiany nazwy, radni chcieli stworzyć mieszkańcom możliwość wypowiedzenia się w tej kwestii i zgłaszania swoich propozycji.

- W ocenie większości osób składających swoje uwagi najlepszym rozwiązaniem w sytuacji wymuszonej konieczności zmiany nazwy byłoby nadanie nazwy, która już istnieje, a byłaby kontynuacją ulicy Jana Molla. Obecnie jest to ulica, która leży w bezpośrednim sąsiedztwie ulicy Iwana Alejnika, a adres z jej nazwą ma obecnie tylko budynek kina - podsumowuje radna Magdalena Łośko.

W dniu dzisiejszym radni wystąpili do wojewody z pismem przekazującym propozycję mieszkańców. Co ostatni liczą, że w przypadku konieczności zmiany nazwy ulicy propozycja zgłaszana przez mieszkańców zostanie wzięta pod uwagę.

Przypomnijmy, z mapy Inowrocławia zniknęły m.in. ulice Świerczewskiego, PPR, Nowotki, Sawickiej, Zubrzyckiego, ZMP, a ostatnio Leona Kruczkowskiego. 

Ustawa nakłada obowiązki na władze gmin, a nie na mieszkańców. Władze gminy będą zobowiązane dokonać zmian nazw ulic gloryfikujących systemy totalitarne. W niektórych przypadkach będą zobowiązane do przyjęcia nowych uchwał w sprawie istniejącej nazwy.

NIE TRZEBA WYMIENIAĆ DOKUMENTÓW OSOBISTYCH

Zgodnie z ustawą z 1 kwietnia 2016 r. mieszkańcy nie mają obowiązku wymiany dokumentów. Wszystkie dokumenty zawierające starą nazwę ulicy (dowody osobiste, prawa jazdy itp.) zachowują swoją ważność.

Stwierdza to jednoznacznie art. 5 ust. 2 Ustawy przesądzając, że zmiana nazwy ulicy dokonana na podstawie ustawy nie ma wpływu na ważność dokumentów zawierających nazwę dotychczasową.

Zmiana nazwy ulicy nie będzie rodzić problemów z dostarczaniem korespondencji pod dotychczasowy adres.

NIE MA OPŁAT ZA ZMIANY W KSIĘGACH WIECZYSTYCH, REJESTRACH i EWIDENCJACH

Zgodnie z Ustawą (art. 5. ustęp 1) pisma oraz postępowania sądowe i administracyjne w sprawach dotyczących ujawnienia w księgach wieczystych oraz uwzględnienia w rejestrach, ewidencjach i dokumentach urzędowych zmiany nazwy dokonanej na podstawie ustawy są wolne od opłat.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

dobrzedobrze

0 0

Precz z komuną! 16:30, 11.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ki24.info | Prawa zastrzeżone | 2018