Nagranie krąży po serwisie YouTube od soboty, kiedy też doszło do niecodziennego zdarzenia. Kierowca jadący drogą krajową nr 10 między Toruniem a Bydgoszczą zaczyna w pewnym momencie wyprzedzać kolumnę pięciu aut. Gdy jedzie po przeciwległym pasie, zderza się z radiowozem, który skręcał w lewo na leśną drogę.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=c2i_rGKT3Rc"}
Policjanci zostali ukarani mandatem w wysokości 220 zł i 6 punktami karnymi. Ale opinie internautów, co do odpowiedzialności za kolizję są mocno podzielone.
- Ewidentna wina gościa z kamerką! Jak wcześniej słuchać jego niecierpliwość ze pojazdy powoli jadą! A jak mieli skręcić w lewo przy 50km/h? Cały sznur pojazdów zwalnia on zaczyna wyprzedzać nie jeden tylko kilka pojazdów Wiec czego się spodziewał! A jak by policjanci przepuszczali rodzine z dziećmi przez drogę bo szli na spacer do lasu to tez by miał do nich pretensje ze ich rozjechał – to z kolei opinia użytkownika DRIVING SCOTLAND (pisownia oryginalna).
- Ewidentna wina policji. Mógł wyprzedzać nawet 10 pojazdów, nie było tam skrzyżowania. Policja powinna się upewnić przed zjechaniem do lasu, czy ma wolny pas. Mówiąc szczerze, też nie lubię takich kierowców co wyprzedzają kilka pojazdów naraz, bo to niebezpieczne, ale prawo jest prawem - pisze Artur.
- Zwykła kolizja. Ewidentna wina kierującego radiowozem. Kierujący z kamerką najpierw upewnił się czy może wyprzedzać i rozpoczął prawidłowo manewr wyprzedzania. Po paru sekundach manewr skrętu w lewo wykonał radiowóz, a kierujący radiowozem policjant nie upewnił się, czy w momencie wykonywania manewru nie jest wyprzedzany – twierdzi Paweł
- Moim zdaniem wina kierowcy wyprzedzającego. Tak to jest jak wyprzedzasz 4 samochody i lądujesz na piątym. Jaką miałeś prędkość kolego, że nie wyhamowałeś? Nie pomyślałeś, że coś się z przodu dzieje jak wszyscy hamują?? - tłumaczy internauta kejpiwrc.