::photoreport{"type":"check-for-article","item":"3059"}
Uczestniczący w nim uczniowie zapakowali swoje zeszyty oraz podręczniki w najbardziej „odjechane” zamienniki codziennego plecaka. Pomyślelibyście kiedyś, że podręczniki do fizyki i polskiego można do szkoły przynieść w odkurzaczu, a zeszyty z matmy i biologii – w lodówce lub mikrofali? Prezentowane poniżej zdjęcia to tylko mały wycinek kreatywności społeczności uczniowskiej Kaspra.
::news{"type":"see-also","item":"24710"}
Święto powstało w Stanach Zjednoczonych, z inicjatywy Mongai Fankam, aktywistki, która jako dziecko podróżowała z mamą do Kamerunu. To właśnie tam, szybko zorientowała się z jakimi przeciwnościami muszą zmagać się dzieci uczęszczające do tamtejszych szkół.
Jednym z problemów był brak odpowiednich plecaków (lub w ogóle brak jakichkolwiek plecaków), które zmieściłyby książki uczniów. Dlatego też, afrykańskie dzieci zmuszone były zabierać swoje podręczniki w czymkolwiek, co nadawało się na długą podróż (najczęściej pieszo), do oddalonej o wiele kilometrów szkoły.
„No backpack day” ma przede wszystkim uświadamiać współczesne dzieci i dorosłych o wciąż obecnym problemie związanym z zapewnieniem podstawowych dóbr oraz dostępu do edukacji uczniom krajów Trzeciego Świata (i nie tylko).
::event{"type":"landscape","item":"4155"}