– Są to prognozy długoterminowe, obarczone pewnym błędem, ale na tę chwilę możemy mówić, że idziemy w kierunku ochłodzenia. Typowo wiosenna pogoda powinna pojawić się w połowie kwietnia, a bliżej końca miesiąca spodziewany jest napływ zdecydowanie cieplejszych mas powietrza – poinformowała Prasek.
Dodała, że w święta synoptycy spodziewają się opadów mieszanych – deszczu i mokrego śniegu, a w wyższych partiach gór także śniegu.
Z prognozy pięciotygodniowej IMGW wynika, że w Niedzielę Wielkanocną, kończącą 14. tydzień roku, prawdopodobieństwo temperatury minimalnej poniżej 0 st. C jest umiarkowane, ale zróżnicowane regionalnie.
W rejonach podgórskich ryzyko przymrozków wynosi 45 proc.. W centrum i na zachodzie kraju – od Wielkopolski przez Mazowsze – możliwość ujemnych temperatur wynosi 14–20 proc.. Na Wybrzeżu ryzyko spada do 10–14 proc.
W Lany Poniedziałek szanse na ujemną temperaturę ponownie największe są na południu kraju (36 proc.), w centrum wynoszą 10–14 proc., a na Pomorzu 6–8 proc.
Pierwszy tydzień kwietnia, w tym Niedziela Wielkanocna, może przynieść spadek temperatury o około 1–2 st. C poniżej normy wieloletniej (1991–2020). Norma ta jest wyliczana na podstawie średniej dobowej temperatury powietrza i wynosi około 7,5–8,5 st. C.
Średnia maksymalna dobowa suma opadu w kwietniu w latach 1991–2020 wyniosła w niektórych województwach ponad 40 mm. Prognoza pięciotygodniowa IMGW wskazuje, że prawdopodobieństwo opadów powyżej 20 mm w święta jest największe na południu kraju i w rejonach podgórskich (28–52 proc.).
::news{"type":"see-also","item":"57893"}
::event{"type":"portrait","item":"5456"}