Zamknij
KI24.INFO:

Noteć nie dowiozła w Poznaniu. Kolejna porażka

Tomasz Szymczak Tomasz Szymczak 16:56, 31.01.2026

Noteć nie dowiozła w Poznaniu. Kolejna porażka

W 22. kolejce rozgrywek Pekao S.A. 1. ligi, KSK Qemetica Noteć Inowrocław na wyjeździe zmierzyła się z Eneą Basketem Poznań. To arcyważny mecz w kontekście walki o ligowy byt i przełamanie niekorzystnej serii.

[FOTORELACJANOWA]6046[/FOTORELACJANOWA]

1. kwarta

W Poznaniu od początku lepiej wyglądała Noteć. Pierwsze punkty zdobył Mikołaj Styczeń, a chwilę później wynik dla gości napędzali Sebastian Rompa oraz Luka Mitrović. Gospodarze z Enei odpowiedzieli m.in. trójką Michała Samsonowicza, ale Noteć trzymała tempo i regularnie dochodziła do dobrych pozycji.

W środkowej fazie kwarty przewaga przyjezdnych rosła: skuteczny był Szymon Sobiech (punkty i wolne), swoje dołożył Luka Mitrović, a z dystansu trafił Alan Czujkowski. James Washington i Konrad Rosiński próbowali odrabiać straty po stronie poznanian, wspierani przez Patryka Stankowskiego i Jonasza Kluja, ale Noteć dobrze reagowała w obronie i ograniczała łatwe punkty.

Końcówka należała do zespołu z Inowrocławia: ważne akcje dołożył Travis Leslie, a kilka posiadań zostało dobrze rozegranych po asystach Piotra Lisa i Radosława Trubacza. Mimo prób gospodarzy (m.in. trafień Mikołaja Stopierzyńskiego), po 10 minutach Noteć prowadziła w Poznaniu 27:19.

2. kwarta

Druga odsłona rozpoczęła się od prób podwyższenia prowadzenia przez Noteć, choć pierwsze rzuty nie znalazły drogi do kosza. Po krótkiej przerwie na żądanie gospodarze odpowiedzieli celną trójką Stankowskiego, jednak szybko ripostował Mitrović, pewnie wykorzystując rzuty wolne i utrzymując dwucyfrową zaliczkę gości.

W kolejnych minutach Noteć kontrolowała wydarzenia na parkiecie. Skuteczny pod koszem był Rompa, swoje punkty dorzucił Mitrović, a po przechwycie i szybkiej akcji dwa oczka zapisał Styczeń. Poznanianie próbowali zmniejszać straty za sprawą Washingtona i Krajewskiego, ale defensywa Noteci dobrze funkcjonowała, wymuszając straty i niecelne rzuty.

W środkowej fazie kwarty ważne trafienie zza łuku dołożył Czujkowski, a chwilę później kolejną trójką odpowiedział Leslie, przywracając komfortowe prowadzenie przyjezdnym. Rompa był aktywny na tablicach, notując zbiórki w ataku i ponowienia, co nie pozwalało Enei na złapanie rytmu.

Końcówka drugiej kwarty nadal przebiegała pod dyktando zespołu z Inowrocławia. Leslie punktował z półdystansu i po dynamicznych wejściach, a Noteć mimo pojedynczych skutecznych akcji Stankowskiego i Stopierzyńskiego utrzymała bezpieczną przewagę. Do przerwy Noteć prowadziła w Poznaniu 47:38, potwierdzając dobrą grę na wyjeździe.

 

3. kwarta

Po przerwie wynik szybko się spłaszczył. Styczeń po asyście Sobiecha trafił spod kosza i Noteć była tuż za rywalem, ale chwilę później Mąkowski odpowiedział trójką. Styczeń doprowadził jeszcze do remisu z linii, jednak Nowicki skutecznym wjazdem znów dał przewagę gospodarzom.

W kolejnych minutach Washington punktował z wolnych, a Mitrović trafił ważną trójkę, utrzymując Noteć w kontakcie. Poznań odpowiedział jednak mocno z dystansu — trafienia Washingtona i Stankowskiego oraz przerwy na żądanie sprawiły, że gra zrobiła się szarpana i nerwowa.

W drugiej części kwarty Leslie dał punkty po podaniu Lisa, a Rompa kończył akcje spod kosza po zagraniu Mitrovicia. Noteć miała momenty, w których mogła wyjść na prowadzenie, ale gospodarze utrzymywali minimalną przewagę dzięki wolnym Washingtona i trójce Rosińskiego.

Przed ostatnią syreną Rompa zakończył akcję wsadem po asyście Czujkowskiego, ale po 30 minutach to Enea była z przodu: 62:61. W realiach walki Noteci o utrzymanie, ta jedna akcja w czwartej kwarcie może mieć znaczenie kluczowe.

4. kwarta

Decydującą odsłonę lepiej rozpoczęli gospodarze. James Washington punktował z linii rzutów wolnych, a po chwili Radosław Trubacz odpowiedział celną trójką, zmniejszając straty Noteci do czterech punktów. Chwilę później Filip Stryjewski trafił zza łuku i przywrócił kontakt punktowy, ale Washington szybko odpowiedział kolejną trójką, utrzymując przewagę Enei.

W kolejnych minutach Noteć miała swoje momenty. Filip Stryjewski zdobywał punkty z linii rzutów wolnych, a Sebastian Rompa dołożył kolejne oczka po walce pod koszem. Gospodarze jednak regularnie odpowiadali — skuteczny był Patryk Stankowski, a ważne trafienie zza łuku dołożył Kacper Mąkowski, co znów odsuwało Notecię na kilka punktów.

W środkowej fazie kwarty zespół z Inowrocławia próbował jeszcze zerwać się do pościgu. Luka Mitrović wykorzystywał rzuty wolne, a Filip Stryjewski ponownie punktował spod kosza, zmniejszając różnicę do jednego punktu. Odpowiedź gospodarzy była jednak natychmiastowa — po przechwycie i akcji pod koszem Mikołaj Stopierzyński znów powiększył przewagę Enei.

Końcówka należała do poznanian. Tobiasz Dydak był bardzo aktywny pod tablicami, notując ponowienia i punkty spod kosza, a Noteć nie zdołała już wykorzystać swoich kolejnych posiadań. Ostatnie próby Stycznia i Stryjewskiego nie przyniosły zmiany losów spotkania.

Mecz zakończył się zwycięstwem Enei Basket Poznań 81:75, a Noteć mimo ambitnej walki do samego końca wraca z Poznania bez punktów — w spotkaniu, które w kontekście walki o utrzymanie miało dla zespołu ogromne znaczenie.

[ZT]56525[/ZT]

::event{"type":"portrait","id":"5423"}

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
0%