Ma 28 lat i 194 cm wzrostu, gra na pozycji niskiego skrzydłowego i w sezonie 2026/27 reprezentować będzie barwu KSK Qemetica Noteci Inowrocław. Santiago Vaulet, Argentyńczyk z polskim paszportem podpisał kontrakt z naszą drużyną.
Santiago Vaulet w poprzednim sezonie reprezentował barwy Resovii Rzeszów. Skrzydłowy rozegrał 29 spotkań, w których średnio spędzał na parkiecie 28 minut, zdobywając 17 punktów, dokładając 4 zbiórki oraz 1,4 asysty na mecz. Skuteczność rzutowa zawodnika wynosiła 43% zza łuku, 48% za dwa punkty oraz 72% z linii rzutów wolnych.
Artur Szadkowski (KSK Qemetica Noteć Inowrocław): Santi, za Tobą bardzo dobry sezon. Twoje statystyki naprawdę robią wrażenie. Jak podsumowałbyś ten sezon w kilku słowach?
Santiago Vaulet: - Tak, zawsze staram się dawać z siebie wszystko, żeby pomagać drużynie. To był rok, w którym jako zespół mieliśmy wiele wzlotów i upadków. Myślę, że bardzo rozwinąłem się jako zawodnik, zarówno na boisku, jak i poza nim. Zawsze starałem się słuchać Marka (trenera); bardzo pomógł mi poprawić się w wielu aspektach. Jestem wdzięczny.
Artur: - Wiemy już, że przenosisz się do Inowrocławia. Co miało największy wpływ na Twoją decyzję? Czy jesteś podekscytowany tym nowym rozdziałem? Słyszałeś wcześniej o naszym klubie?
Santiago: - Tak, klub okazał mi duże zainteresowanie. Zawsze to doceniam, słyszałem wiele dobrego o Inowrocławiu. Jestem naprawdę podekscytowany tym nowym rozdziałem, myślę, że czeka nas świetny rok. Chcę też dalej rozwijać się jako zawodnik i podejmować nowe wyzwania razem z drużyną. Uważam, że trener Szubarga bardzo mi w tym pomoże.
Artur: - Masz podwójne obywatelstwo. Możesz opowiedzieć, gdzie i jak zazwyczaj spędzasz czas między sezonami? Czy teraz odpoczywasz po sezonie, czy już wróciłeś do treningów?
Santiago: - W przerwie między sezonami staram się spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi, których nie widziałem przez 10 miesięcy. Ale zawsze lubię być aktywny i pracować nad elementami, które muszę poprawić. Na pewno wybiorę się też na krótki urlop z żoną. Chciałbym odwiedzić kilka miast w Polsce. Bardzo lubię ten kraj.
Artur: - W Inowrocławiu atmosfera w hali jest zawsze niesamowita — prawie 2 tysiące kibiców na każdym meczu. W zeszłym sezonie nie grałeś przeciwko Noteci w Inowrocławiu, ale czy lubisz występować przy tak żywiołowej publiczności i pełnych trybunach?
Santiago: - Opuściłem mecz przeciwko Wam w zeszłym roku, ale byłem wtedy na hali. To naprawdę ekscytujące, jak kibice wspierają drużynę. Osobiście uwielbiam ten hałas i doping fanów. Nie mogę się doczekać gry u siebie!
::news{"type":"see-also","item":"60134"}
::event{"type":"vertical","item":"5590"}