Biało-niebiescy rozpędzili się na dobre. Na trudnym terenie w Pelplinie, u najlepszej domowej drużyny w lidze, KSK Qemetica Noteć pokonała Deckę 79:70. To trzecie zwycięstwo w ciągu tygodnia.
Nasza drużyna rozpoczęła rywalizację w Pelplinie w składzie: Dylan Frye, Luka Mitrović, Szymon Sobiech, Radosław Trubacz i Sebastian Rompa.
Oba zespoły rozpoczęły mecz od nieudanych akcji. Pierwsze punkty w tym spotkaniu po prawie minucie zdobyli gospodarze. Odpowiedź przyszła ze strony Radosława Trubacza, który celnie rzucił z dystansu. Kolejne fragmenty były wyrównane, jednak lekką przewagę mieli gospodarze – różnica oscylowała wokół dwóch posiadań.
Niestety po upływie 4 minut, po efektownym wsadzie, kontuzji doznał Miłosz Toczek, co wykluczyło go z dalszej gry. Trzymamy kciuki, aby uraz nie okazał się poważny.
Po wznowieniu gra nie ulegała zmianie – nadal nieco lepiej wyglądał wynik dla Decki. Obie drużyny miewały gorsze momenty w ataku, a naszej ekipie przytrafił się taki fragment w końcówce pierwszej kwarty. Po doprowadzeniu do wyniku 15:13 ofensywa Noteci całkowicie się zacięła. Wykorzystali to miejscowi, którzy zanotowali serię 10:0 i zakończyli pierwszą część meczu wynikiem 25:13.
Początek drugiej kwarty to wciąż dużo niedokładności. Nawet rzuty wolne nie były gwarantem punktów. Niemoc przełamał Filip Stryjewski, zdobywając punkty w akcji 2+1. Gospodarze jednak szybko odpowiedzieli, a kolejne minuty przyniosły słabszy okres ofensywny obu drużyn.
Mecz został przerwany z powodu awarii zegara odmierzającego czas akcji. Po wznowieniu Decka wróciła do dwucyfrowego prowadzenia. Z czasem jednak coraz lepiej funkcjonował duet Trubacz–Harris, który zdobył 10 punktów z rzędu. Pelplinianie całkowicie zgubili rytm w ataku, a Noteć zaczęła odrabiać straty.
Przełomem była „trójka” Dylana Frye’a, która dała prowadzenie 33:32. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy – dwa celne rzuty wolne ustaliły wynik do przerwy na 34:33 dla Decki.
To nie był mecz dla fanów ofensywy. Obie drużyny miały problemy zarówno zza łuku, jak i z linii rzutów wolnych. Mimo to spotkanie trzymało w napięciu. Już na początku trzeciej kwarty skuteczność z dystansu poprawił Alan Czujkowski, wyprowadzając Noteć na prowadzenie.
W kolejnych minutach wynik oscylował wokół remisu. Z czasem przewagę zaczęli budować podopieczni trenera Krzysztofa Szubargi. Po trafieniu za trzy Darrella Harrisa było 46:40.
Decka jednak nie odpuszczała – dzięki świetnej postawie Jaydena Coke-Domingue odzyskała prowadzenie. Na krótko, bo szybko wsadem odpowiedział Szymon Sobiech. Końcówka kwarty należała do Inowrocławian, którzy dzięki serii 6:0 wyszli na 57:52.
Przed ostatnią kwartą w lepszej sytuacji była Noteć. Powiększył ją Piotr Lis, trafiając zza łuku. Chwilę później jednak Sebastian Rompa popełnił piąty faul i zakończył udział w meczu.
Po dwóch minutach ponownie błysnął Piotr Lis, trafiając za trzy z faulem (3+1). W kolejnym posiadaniu trafił także Radosław Trubacz i na 7:30 przed końcem było już 68:56 dla Noteci.
Po przerwie na żądanie gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Agresywna obrona przyniosła efekt – seria 8:0 zmniejszyła różnicę do zaledwie 4 punktów. Przełamanie przyniósł ponownie Radosław Trubacz, który trafił ważną „trójkę”.
Końcówka należała do Noteci. Trafienia Dylana Frye’a i Darrella Harrisa sprawiły, że na 1:47 przed końcem było 79:66. Gospodarze nie byli już w stanie odrobić strat.
KSK Qemetica Noteć wygrywa w Pelplinie 79:70, notując trzecie zwycięstwo w tygodniu.
Na wyróżnienie zasługuje Darrell Harris, który zanotował kolejne double-double – 14 punktów i 15 zbiórek.
Punktacja:
Decka: Coke-Domingue 21, Kuźkow 10, Siewruk 8, Durski 6, Gurtatowski 5, Konopatzki 5, Szczepański 4, Nagel 4, Ratajczak 3, Toczek 2, Rudziński 2
KSK Qemetica Noteć: Trubacz 17, Harris 14, Sobiech 13, Lis 9, Mitrović 8, Frye 7, Stryjewski 6, Czujkowski 5
::news{"type":"see-also","item":"58440"}