::photoreport{"type":"see-button","item":"5134"}
Trasa prowadziła alejkami Parku Solankowego, a uczestnicy, choć traktowali rywalizację z przymrużeniem oka, nie oszczędzali sił. Niektórzy finiszowali sprintem, inni na spokojnie maszerowali do celu, ale jedno było pewne – każdy, kto dotarł na metę, wygrał. Bo jak nie czuć się zwycięzcą, gdy po wysiłku można schrupać pączka bez wyrzutów sumienia?
Z roku na rok frekwencja rośnie, a Bieg po Pączka udowadnia, że sport w Inowrocławiu to nie tylko wyniki, ale przede wszystkim dobra zabawa i integracja. Kto nie pobiegł, niech żałuje – ale za rok będzie kolejna okazja!
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/JJMNI3Xai64"}
::news{"type":"see-also","item":"46076"}
::news{"type":"see-also","item":"46709"}
Jakub Kozłowski [email protected]