Piotr Bartoszcze podczas strajku głodowego rolników w siedzibie ZSL. Inowrocław, 16 kwietnia 1981 r. (PAP)
Piotr Bartoszcze w tym roku obchodziłby 76. urodziny. Był jednym z liderów rolniczej „Solidarności”, a jego śmierć do dziś budzi pytania – tym bardziej, że oficjalna wersja przez lata rozmijała się z ustaleniami i sygnałami płynącymi z otoczenia.
Wieczorem 7 lutego 1984 r. Bartoszcze wyjechał Syreną Bosto z gospodarstwa w Sławęcinie i pojechał do domu brata Romana. Ustalili, że następnego dnia Piotr odwiezie Romana i ojca Michała na dworzec kolejowy w Inowrocławiu, skąd mieli jechać do Bydgoszczy.
Od brata wyjechał między 21:00 a 22:00, a później odwiedził jeszcze Stanisława Stefańskiego w Radłówku. Około 23:00–23:30 ruszył w kierunku Sławęcina – to były jego ostatnie potwierdzone godziny.
Następnego ranka w kanale Smyrnia, przy drodze z Radłówka do Sójkowa, znaleziono jego rozbity samochód. Rodzina wszczęła poszukiwania. 9 lutego 1984 r. Roman Bartoszcze wraz z 7-letnim synem Arkadiuszem odnalazł ciało Piotra w studzience melioracyjnej na polu niedaleko Sójkowa, w pobliżu miejsca znalezienia auta.
Od początku pojawiały się sprzeczności. We krwi wykryto alkohol, a na ciele stwierdzono ślady pobicia. Wskazywano też na możliwość uduszenia, choć jednocześnie opisy nie pasowały do prostego schematu zdarzeń.
Kontrowersje budziło również prowadzenie czynności: prokuratura nie dopuściła do oględzin zwłok przedstawiciela rodziny, a sprawą miały interesować się najwyższe władze PRL, łącznie z gen. Wojciechem Jaruzelskim.
[ZT]56660[/ZT]
W lutym 1984 r. służby prowadziły działania wobec osób rozpowszechniających wersję o zabójstwie politycznym. Odnotowywano również przebieg uroczystości pogrzebowych w Inowrocławiu (12 lutego 1984 r.) – funkcjonariusze mieli skrupulatnie obserwować zachowania wiernych i treść homilii.
W raportach pojawiały się szczegóły dotyczące m.in. znaku V wznoszonego w kościele oraz apeli, aby pogrzeb nie przerodził się w demonstrację.
Dlaczego Bartoszcze był dla władz tak ważną postacią? Wskazuje się na jego aktywność w rolniczej „Solidarności” i udział w protestach wymierzonych w aparat państwa. Miał uczestniczyć m.in. w strajku okupacyjnym w siedzibie ZSL w Bydgoszczy (marzec–kwiecień 1981 r.), a w kwietniu organizować podobny protest w Inowrocławiu.
W stanie wojennym był internowany, a po wyjściu na wolność – według relacji badaczy – objęty ścisłą inwigilacją przez Służbę Bezpieczeństwa.
Ostatecznie prokuratura uznała, że przyczyną śmierci był nieszczęśliwy wypadek: po zderzeniu z nieznanym pojazdem miał uciekać i wpaść do studzienki melioracyjnej, gdzie – według tej wersji – zmarł. Jeszcze w 1984 r. śledztwo umorzono.
Rodzina nie zaakceptowała tych ustaleń i zwracała uwagę na szereg elementów, które nie pasowały do tej wersji, m.in.:
– ślady obecności innych osób w rejonie zdarzenia,
– zeznania świadków, którzy nie potwierdzali spożywania alkoholu tuż wcześniej,
– ślady na karoserii, sugerujące możliwość spychania auta z drogi,
– zachowanie szyby, która miała być wepchnięta do środka,
– zagubiony but, który – według relacji – „dziwnym trafem” znalazł się później w studzience.
W 1984 r. środowiska podziemnej „Solidarności” miały powołać własną komisję (lekarze i prawnicy), ale bez dostępu do akt prokuratury nie dało się przesądzić kluczowych kwestii.
Postępowanie podjęto ponownie w 1990 r., lecz zakończyło się bez ustalenia sprawców. Wskazywano też, że zniszczono 17 tomów akt SB, w tym dotyczących inwigilacji rodziny Bartoszczów. Śledztwo umorzono w 1995 r.
Instytut Pamięci Narodowej wznowił sprawę 12 września 2016 r. W kolejnych komunikatach informowano o ustaleniach biegłych – w tym o przyjęciu wersji mordu politycznego i ocenie, że do śmierci przyczyniły się osoby trzecie. Mimo tego w 2020 r. śledztwo ponownie umorzono z powodu niewykrycia sprawców.
Pamięć o Piotrze Bartoszcze jest w regionie stale obecna. Jego grób na cmentarzu parafii św. Józefa Oblubieńca NMP w Inowrocławiu bywa odwiedzany w rocznice śmierci przez przedstawicieli rolniczej „Solidarności”.
Po 1989 r. pojawiły się też konkretne formy upamiętnienia: ulica jego imienia (1994 r.), obelisk w Radłówku odsłonięty 7 lutego 2015 r., a w ostatnich latach również kolejne tablice i miejsca pamięci. W 2024 r. (w 40. rocznicę śmierci) przed Urzędem Gminy Inowrocław odsłonięto pomnik Piotra Bartoszcze.
Piotr Bartoszcze urodził się 14 kwietnia 1950 r. w Jaroszewicach (powiat lubelski). Od 1964 r. rodzina Bartoszczów mieszkała w Sławęcinie koło Inowrocławia. Piotr, jego ojciec Michał i brat Roman zaangażowali się w działalność „Solidarności Chłopskiej”, a później NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.
Brali udział w strajku rolników w Bydgoszczy (marzec 1981 r.). Po wprowadzeniu stanu wojennego ukrywali się, a we wrześniu 1982 r. zostali zatrzymani i osadzeni w więzieniu we Włocławku. Po wyjściu na wolność wrócili do działalności opozycyjnej. Piotr zajmował się m.in. drukiem i kolportażem podziemnego pisma rolniczej „Solidarności” „Żywią i Bronią”.
Gdy zginął, jego żona była w zaawansowanej ciąży. Najmłodszy syn, Piotr Michał, urodził się 3 marca 1984 r.
Opracował: Jarosław Jakubowski
.jpg)
.jpg)
.jpg)

%20(2).jpg)
.png)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
[ALERT]1770455094416[/ALERT]
Mirosław Amonowicz [email protected]