Zamknij
REKLAMA

Ból łokcia i przedramienia - czy to łokieć tenisisty/golfisty?

16:59, 06.01.2018 | #ZawszeNaCzasie
Skomentuj
REKLAMA

Łokieć tenisisty i golfisty są bardzo podobnymi schorzeniami ścięgien, należącymi do chorób z kręgu tendinopatii, różniące się lokalizacjami - dotyczą dwóch grup ścięgien przyczepiających sie po obu stronach kości ramiennej. Szacuje się, że około 29% osób pracujących i wykonujących powtarzalne czynności przedramienia cierpi na schorzenia łokcia tenisisty oraz golfisty, które mogą występować jednocześnie.

Około 1-3 % populacji cierpi z powodu łokcia tenisisty. W rzeczywistości tenisiści stanowią tylko 8% grupy osób uskarżającej się na to schorzenie, aczkolwiek są oni szczególnie narażeni na wystąpienie dolegliwości, ze względu na specyfikę ruchów przedramienia i obciążenia siłowe podczas uprawiania sportu.

Kość ramienna posiada dwa obszary anatomiczne - nadkłykcie, miejsca przyczepu ścięgien dwóch głównych grup - grupy supinatorów i prostowników od strony bocznej oraz pronatorów i zginaczy od strony przyśrodkowej. Dodatkowo w okolicy przyczepu tych ścięgien istnieje wiele struktur anatomicznych np. więzadła stabilizujące staw łokciowy, kaletki (aż 7 kaletek lokalizuje się w okolicy łokcia), torba stawowa wyścielona błoną maziową, struktury nerwowe, które mogą dodatkowo wikłać proces i potęgować dolegliwości bólowe. Objawy występują głównie w wieku 35-50 roku życia, częściej w grupie mężczyzn i w obrębie ręki dominującej. Dolegliwości bólowe zazwyczaj pojawiają się podczas czynności chwytania, podnoszenia przedmiotów lub często mają charakter całodziennego, tępego bólu. Nierzadkim objawem jest także osłabienie siły chwytu ręki.

Powszechnie uważa się, że powtarzalne ruchy odwracania, nawracania ręki prowadzą do zmian patologicznych w przyczepie ścięgna - teoria kumulacji mikrourazów - poruszana w artykule pt. "Czym tak właściwie są ścięgna i dlaczego chorują?". Dodatkowo czynnikiem sprzyjającym patologii jest strefa pogorszonego ukrwienia w miejscu przyczepu ścięgna do kości. Patologia dotyka w szczególności przyczepu ścięgna prostownika nadgarstka promieniowego krótkiego, najbardziej bocznie wysuniętego przyczepu z nadkłykcia bocznego. Anatomicznie grupa ścięgien prostowników wywodzących się z nadkłykcia bocznego jest ze sobą połączona, często trudno odseparować poszczególne ścięgna, dodatkowo ścięgna biorą swój początek również z przegrody międzymięśniowej, powięzi przedramienia. Ta grupa ścięgien bierze największy udział w prostowaniu ręki oraz pronacji, czyli czynności wykonywanych setki razy każdego dnia przez człowieka.

[ZT]6456[/ZT]

Około 1% populacji cierpi z powodu łokcia golfisty, to znacznie mniejsza liczba niż osób z łokciem tenisisty. Łokieć golfisty jest schorzeniem powstałym w wyniku przeciążenia masywu mięśni zginających oraz nawracających przedramię. Występuje w populacji 5-10 razy rzadziej niż łokieć tenisisty i aż w 75% dotyczy kończyny dominującej, schorzenie to jest powszechne w grupie 30-40 latków. Rozwija się często u osób, które wykonują forsowne, z dużą częstotliwością, ruchy zginania, nawracania przedramienia. Algorytm ruchów, które sprzyjają rozwojowi schorzenia to nadmierne koślawienie łokcia ( częste podczas fazy wyrzutu przedmiotu), dźwiganie ciężaru >20kg, ekspozycja na wibracje i powtarzające się ruchy przedramieniem.

Jeśli chodzi o rozpowszechnienie wśród sportowców to głównie dotyka golfistów, oszczepników, baseballistów, kręglarzy, ciężarowców. Najnowsze badania wykazały, że patologia dotyczy przyczepy całego masywu zginaczy a nie jednego konkretnego ścięgna. Uważa się, że łokieć golfisty jest związany aż do 84% z chorobą ścięgien barku, łokcia tenisisty, zespołem cieśni kanału nadgarstka. Objawy często występują podstępnie: ból podczas ruchów przedramienia, rzucania przedmiotów, mocnego uścisku, niekiedy obrzęk okolicy przyczepu ścięgien i tkliwość.

Konsultacja ortopedyczna, testy prowokacyjne i wykluczenie innych patologii w przypadku tych dwóch schorzeń jest niezbędna. Do stwierdzenia patologii często wystarcza badanie fizykalne, dodatkowe badania obrazowe są uzupełnieniem diagnozy lub wykluczają inne patologie : RTG, USG, EMG, Rezonans Magnetyczny.

Leczenie, oczywiście początkowo zachowawcze, będzie polegało, jak w innych chorobach ścięgien, na ograniczeniu czynności powodujących patologię, miejscowo chłodnych okładach, ortezach - powodujące zmniejszenie sił działających na grupę ścięgien i ich przyczep. Następnie można wprowadzić kinezyterapię pod postacią stretchingu - ćwiczeń rozciągających okolicy patologicznej oraz fizykoterapię pod postacią ultradźwięków, laseroterapii, fali uderzeniowej ( raczej unikanej przy łokciu golfisty ze względu na bliską lokalizację struktur nerwowych). Głęboki masaż tkanek podobnie jak w schorzeniach ścięgna Achillesa zapewnia odpowiedni proces gojenia i odpowiednie ukierunkowanie przebiegu włókien kolagenowych w gojącej się tkance. Po wyleczeniu ostrego stanu, redukcji dolegliwości bólowych, można przejść do wzmacniania siłowego pod okiem fizjoterapeuty. Uważa się, że ręka dominująca u osób uprawiających sport np. tenis, powinna być około 5-10% silniejsza niż niedominująca. Pozwala to na większą tolerancję sił i profilaktykę schorzeń łokcia tenisisty/golfisty. Osoba grająca w tenisa, zaczynająca odczuwać dyskomfort okolicy nadkłykcia bocznego kości ramiennej, powinna zweryfikować swój sprzęt sportowy: wielkość rakiety, wagę, rozmiar rączki, napięcie siatki, rodzaj piłki, technikę odbić - szczególnie tzw. "backhand".

Leczenie operacyjne można rozważyć dopiero po około 6 miesiącach nieskutecznego leczenia zachowawczego. W związku z szybkim i prężnym rozwojem małoinwazyjnych technik w ortopedii nie może ich zabraknąć również w patologii łokcia tenisisty/golfisty. Jedną z metod jest wielokrotna punkcja okolicy patologicznej, w znieczuleniu lokalnym, pod kontrolą USG, z podaniem leków lub bez. Ostrzyknięcie miejsca zajętego patologią pod kontrolą USG osoczem bogatopłytkowym również przynosi zadowalające efekty. Kolejną metodą jest artroskopowe oczyszczenie przyczepu ścięgien z patologicznych tkanek. Łokieć tenisisty oraz golfisty niepowikłany inną patologią jest w przeważającej liczbie przypadków schorzeniem dobrze reagującym na leczenie zachowawcze, pozwalające uniknąć interwencji operacyjnej.

Jan Zabrzyński - absolwent I LO im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu. Studia wyższe ukończył na Wydziale Lekarskim Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy. W trakcie specjalizacji z Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu. Członek towarzystw naukowych: PTOiTr, PTA. Miejsca pracy: Szpital Wielospecjalistyczny w Inowrocławiu, Centrum Medyczne Farma-Med.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (2)

ciężarowiecciężarowiec

0 0

jakieś domowe sposoby leczenia tego? 17:14, 06.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Mariusz1236Mariusz1236

0 0

No domowych to chyba za bardzo nie ma. Najlepszym wyjściem jest wizyta w gabinecie rehabilitacji i fizjoterapii. Ja osobiście hodzę na zabieg fali uderzeniowej do reha pro. 10:32, 08.02.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA