Zamknij
REKLAMA

Bilardziści są wśród nas. Rozmawiamy z Arturem Grobelskim

07:00, 11.12.2020 | #ZawszeNaCzasie
Skomentuj
REKLAMA

Artur Grobelski, założyciel Stowarzyszenie Ino-Pool, pokochał bilard już w czasach licealnych. Opowiedział nam o działalności stowarzyszenia.

NZOZ Rodzina

Trzy lata temu, przez przypadek, dowiedział się o istnieniu dobrze zorganizowanej, choć nieformalnej grupy bilardzistów działających w Inowrocławiu. Szybko zadomowił się w tym środowisku, gdyż jego pasja do bilarda trwa już wiele lat.

- Po roku  gdy lepiej poznałem całe bilardowe towarzystwo, zaproponowałem stworzenie stowarzyszenia. Mając już na tym polu doświadczenie - jestem współzałożycielem i wiceprezesem Stowarzyszenia Krusza w Kruszwicy, wiedziałem e sformalizowanie naszej działalności pozwoli ją mocno rozwinąć i poszerzyć. Co więcej, po niedawnej zmianie przepisów, stowarzyszenia zwykłe mogą łatwo pozyskiwać zewnętrzne fundusze na ich działalność. Tego właśnie brakowało nam najbardziej - mówi.

Główny cel stowarzyszenia to rozwój sportu bilardowego w naszym regionie. Jest w Inowrocławiu grupa kilkudziesięciu dorosłych graczy, ale poza małymi wyjątkami brakowało dzieci i młodzieży. Dzięki działalności stowarzyszenia, udało się to zmienić.

- Aby jakikolwiek sport się rozwijał, niezbędne jest trenowanie już od najmłodszych lat. Tylko w ten sposób można osiągać wyniki oraz zagwarantować, że za kilkanaście lat będziemy dalej działać. Marzy nam się wyszkolenie grupy juniorów, która będzie z powodzeniem rywalizować w największych krajowych zawodach - dodaje.

Bilard, tak jak każdy sport, ma duże walory wychowawcze i rozwojowe. Wbrew obiegowej opinii, która oparta jest przeważnie na obserwacjach barów ze stołami do gry, bilard jest bardzo eleganckim sportem, wymagającym kulturalnego zachowania się przy stole. Precyzują to bardzo jasno przepisy Polskiego Związku Bilardowego (PZBil), które określają nawet jak ma wyglądać strój zawodnika. Te elementy stroju to muszka lub krawat, koszula, ciemne spodnie na kant, wyjściowe buty.

- Oczywiście ważną rolę odgrywa tutaj trener, który pełni również rolę wychowawczą. Jeśli chodzi o zdrową rywalizację i cierpliwość, to bilard uczy obu tych rzeczy chyba bardziej niż inne sporty. Cierpliwość jest najważniejszym elementem, gdyż bilard jest sportem bardzo technicznym i precyzyjnym. Zawodowi gracze trenują nawet po 8 godzin dziennie, bez końca powtarzając te same uderzenia oraz ćwicząc nowe - wyjaśnia.

W Ino-Pool jest obecnie ponad 20 członków, ale co jakiś czas pojawiają się nowi chętni. Nie wszyscy przyjmowani są do stowarzyszenia. Członkom zależy na tym, by dołączały tu osoby, które dadzą coś od siebie i włożą pracę w dalszy rozwój stowarzyszenia.

Prowadzona jest też szkółka bilardowa dla dzieci w SP 5. Czy już widać młode bilardowe talenty?

- Mamy kilku dobrze zapowiadających się graczy, ale na to potrzeba czasu. Są to nasze początki i dopiero po kilku latach będzie można ocenić efekty. Dzięki pozyskanym funduszom z różnych źródeł, posiadamy obecnie dwa w pełni profesjonalne 9-stopowe stoły bilardowe oraz jeden mniejszy 7-stopowy, idealny dla najmłodszych. To jest najlepszym przykładem tego, co zyskaliśmy zakładając stowarzyszenie.

Grand Prix Inowrocławia, Mistrzostwa Polski Amatorów w bilardzie. To jedne z imprez w których biorą udział członkowie stowarzyszenia. Dla Artura Grobelskiego wszystkie te wydarzenia są bardzo ważne.

- Wszystkie te zawody są ważne, ponieważ przyczyniają się do rozwoju bilarda i są dużą motywacją dla graczy. Staramy się urozmaicać ofertę tak, by była atrakcyjna zarówno dla tych najlepszych, jak również dla tych, którzy traktują to bardziej rekreacyjnie. Stąd powstała Inowrocławska Liga Bilardowa, która obecnie składa się z trzech grup, gdzie każda reprezentuje inny poziom gry. Organizujemy też Mistrzostwa Inowrocławia i Mistrzostwa Powiatu, zawsze z bardzo atrakcyjnymi nagrodami. Jednak taką wisienką na torcie są zawsze Mistrzostwa Polski Amatorów w Łodzi. To tam najlepsi z naszego regionu mogą poczuć smak wielkiego bilarda - informuje.

Zapytany, jaki powinien być idealny gracz bilarda, stwierdził, że nie ma graczy idealnych, sekret polega na ciężkim treningu oraz umiejętności eliminowania własnych słabości. Piękno tego sportu polega właśnie na tym, że każdy może zostać bilardzistą. Nawet główne hasło PZBil o tym mówi „Bilard sportem wszystkich”. Nie ma znaczenia tu wiek, waga, wzrost, sprawność. Grać może każdy, również osoby niepełnosprawne. Dzięki temu bilard jest sportem bardzo wychowawczym i daje szanse tym, którzy nie odnajdują się w innych dyscyplinach.

[ZT]18156[/ZT]

Pandemia koronawirusa popsuła plany wszystkim. Jak w tym czasie radzą sobie członkowie stowarzyszenia? Czy wprowadzone zostały wirtualne rozgrywki?

- Nie ukrywam, że trochę pokrzyżowało nam to plany i ograniczyło ilość rozgrywek oraz szkółkę. Na szczęście obostrzenia nie wyeliminowały możliwości rozgrywania zawodów, choć bardzo ograniczyły możliwości trenowania. Zamknięte zostały lokale, w których można było ćwiczyć. Co do wirtualnej gry, to wiosną rzeczywiście odbyło się kilka wirtualnych turniejów zorganizowanych przez PZBil, ale aby w nich uczestniczyć, trzeba było mieć dostęp do stołu bilardowego oraz możliwość transmisji wideo na żywo. Tak więc mało kto mógł w tym uczestniczyć.

Członkowie stowarzyszenia współpracują na wielu płaszczyznach z innymi klubami bilardowymi w regionie. Przede wszystkim jednak jeżdżą na turnieje do innych miast i na odwrót, wzajemnie promują się na portalach społecznościowych i wymieniają doświadczeniami.

Zapytany, czy łatwo jest przekonać ludzi do gry w bilarda, odpowiedział:

- Napotkaliśmy na dwie główne przeszkody. Pierwsza dotyczy dzieci, których rodzice często nie pozwalają na grę w bilard, gdyż stereotypowo uważają go za sport barowy, kojarzący się z piwem i papierosami. Drugi dotyczy dorosłych, u których brak większego doświadczenia zniechęca do rywalizacji z bardziej doświadczonymi graczami. Drugi problem udało nam się częściowo rozwiązać, poprzez stworzenie wspomnianej wcześniej Inowrocławskiej Ligi Bilardowej.

W lidze każdy gra w grupie graczy o podobnych umiejętnościach, co z jednej strony daje większa przyjemność z gry, z drugiej pozwala rozwinąć swoją grę i w przyszłości awansować do wyższej ligi.

- Zachęcam również do odwiedzenia naszej strony internetowej www.ino-pool.pl oraz profilu FB Stowarzyszenia Ino-Pool - dodaje.

Założenie stowarzyszenia pozwoliło członkom rozwinąć skrzydła. Przede wszystkim zyskali możliwość pozyskiwania środków finansowych na  działalność, co bardzo skrupulatnie wykorzystali.

- Dużo zawdzięczamy prezydentowi Inowrocławia oraz naszym sponsorom: Stefanowi Barańskiemu i Januszowi Niewiadomskiemu - wymienia.

Przed założeniem, działalność stowarzyszenia ograniczała się w zasadzie tylko do organizacji cyklu turniejów Grand Prix Inowrocław. Obecnie są to: własny klub bilardowy z trzema stołami bilardowymi, szkółka bilardowa w ramach której organizowane są bezpłatne zajęcia, cykl turniejów Grand Prix Inowrocławia, czy Inowrocławska Liga Bilardowa, która w tej chwili składa się z trzech grup.

-  Są to również kwalifikacje do Mistrzostw Polski Amatorów w bilardzie, udział w Mistrzostwach Polski Amatorów w Łodzi,  Mistrzostwa Inowrocławia w Pool-Bilardzie pod patronatem Prezydenta Miasta Inowrocławia, Mistrzostwa Powiatu Inowrocławskiego o Puchar Starosty Powiatu Inowrocławskiego, pozyskiwanie funduszy w ramach wykonywania zadań publicznych oraz od sponsorów, prowadzenie facebookowego profilu oraz strony stowarzyszenia, współpraca z innymi klubami bilardowymi w regionie, współpraca z inowrocławskimi lokalami, w których znajdują się stoły bilardowe, w ramach której możemy organizować zawody na preferencyjnych warunkach, a członkowie stowarzyszenia mają zniżki na grę w bilard i nie tylko. Do tego dochodzi także współpraca z największymi sklepami bilardowymi w kraju, dzięki czemu mamy duże zniżki na sprzęt bilardowy dla członków naszego stowarzyszenia oraz dla naszych juniorów - uzupełnia.

- Naszym największym marzeniem jest z pewnością własny klub bilardowy z przynajmniej 6 stołami. To pozwoliłoby nam uniezależnić się od innych i rozwinąć naszą działalność w każdym aspekcie. Moglibyśmy też brać udział w ogólnopolskiej II Lidze Bilardowej. Tak duży klub wiąże się jednak ze sporymi kosztami i bez szczodrego sponsora po prostu nas na to nie stać - podsumowuje Artur Grobelski.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%