Zamknij
KI24.INFO:

Koniec wizyt poza systemem. Przychodnie muszą się dostosować

Źródło: Radio ZET 12:00, 02.03.2026
Skomentuj Koniec wizyt poza systemem. Przychodnie muszą się dostosować Zdjęcie ilustracyjne Fot. Kamil Czaiński, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Od lata 2026 r. wizyty „poza systemem” mogą nie zostać opłacone przez NFZ. Zmiany obejmą wszystkie przychodnie i pośrednio także pacjentów.

Jak opisuje Radio ZET, od 1 czerwca 2026 r. zacznie obowiązywać nowe rozwiązanie, które może mocno zmienić funkcjonowanie przychodni w całej Polsce. Chodzi o powiązanie finansowania z Narodowego Funduszu Zdrowia z centralną, cyfrową rejestracją wizyt.

To nie jest likwidacja darmowego leczenia. To zmiana zasad rozliczeń między NFZ a placówkami.

Co dokładnie zmieni się od czerwca i lipca?

Do 31 maja 2026 r. wszystkie przychodnie będą musiały przekazać do Centralnej e-Rejestracji pełne harmonogramy wizyt – zarówno wolne terminy, jak i te już zajęte.

Od 1 czerwca NFZ będzie mógł wstrzymać płatności tym placówkom, które nie zintegrują się z systemem i nie przekażą danych. Z kolei od 1 lipca Fundusz zapłaci wyłącznie za te wizyty, które zostały prawidłowo wprowadzone do centralnej bazy.

W praktyce oznacza to jedno: jeśli wizyta nie będzie widoczna w systemie, przychodnia może nie dostać za nią pieniędzy.

Radio ZET podkreśla, że to pierwszy moment, gdy cyfryzacja staje się nie tylko organizacyjnym dodatkiem, ale realnym warunkiem finansowania.

Czym jest Centralna e-Rejestracja?

Centralna e-Rejestracja (CeR) działa od 1 stycznia 2026 r. Jej zadaniem jest zastąpienie wielu oddzielnych list oczekujących jedną, wspólną bazą.

Do tej pory pacjent mógł zapisać się równolegle w kilku miejscach, blokując terminy. Nowy system ma to ukrócić. Od lipca każda umówiona wizyta w objętych zakresach będzie musiała znaleźć się w jednej, centralnej bazie danych. Nie będzie już możliwości prowadzenia równoległych, „lokalnych” list.

Na początku system obejmuje m.in. pierwszą wizytę u kardiologa na podstawie e-skierowania, mammografię w programie profilaktycznym, cytologię i test HPV. W kolejnych miesiącach lista ma być rozszerzana.

Dlaczego NFZ uzależnia pieniądze od systemu?

Jak relacjonuje Radio ZET, celem jest ograniczenie podwójnych zapisów, uzyskanie realnych danych o kolejkach oraz większa przejrzystość. Państwo chce dokładnie wiedzieć, ilu pacjentów faktycznie czeka na wizytę i jakie są dostępne terminy.

Bez powiązania systemu z finansowaniem część placówek mogłaby prowadzić równoległe rejestry. Dlatego zdecydowano się na twardą zasadę: brak danych w systemie oznacza brak pieniędzy z NFZ.

Co to oznacza dla pacjentów?

Bezpośrednio przepisy dotyczą relacji NFZ – przychodnia. Jednak pacjenci również odczują zmiany.

Nie będzie można zapisać się „na zapas” w kilku miejscach jednocześnie. System pokaże realnie dostępne terminy. Jeśli w ciągu 40 dni nie będzie wolnej wizyty, pacjent – za zgodą – trafi do wspólnej cyfrowej poczekalni.

Ważne: leczenie w ramach NFZ nadal pozostaje bezpłatne dla pacjentów. Zmiana dotyczy sposobu rozliczeń i organizacji kolejek, a nie wprowadzenia opłat.

Radio ZET zwraca uwagę, że lato 2026 r. będzie pierwszym poważnym testem nowego modelu. Dla przychodni to konieczność dostosowania systemów i pilnowania terminów raportowania. Dla pacjentów – większa przejrzystość, choć niekoniecznie krótsze kolejki.

(Źródło: Radio ZET)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
0%