W trakcie protestu miejsca hospitalizowanych uczestników zajęli inni pracownicy, a jeden z nich w sobotę sam został zabrany do szpitala. Obecnie głodówkę prowadzą trzy osoby, a dwie są w szpitalu.
IKS „Solino” są spółką z grupy Orlen, w której pracuje 250 pracowników i działa pięć związków zawodowych.
Protest głodowy został ogłoszony przez Komisję Zakładową NSZZ „Solidarność” jako „forma sprzeciwu wobec osłabiania krajowego kompleksu sodowo-solnego”. Protestujący skierowali do premiera i ministra energii pisma z postulatami, a także zaapelowali o pilne podjęcie działań i spotkanie z nimi.
Na liście żądań protestujących są m.in.: przejęcie przez Skarb Państwa kontroli nad strategicznymi aktywami związanymi z produkcją sody, przedłożenie rządowego programu dla kompleksu energetycznego na Kujawach, budowa warzelni soli, powołanie spółki celowej dla realizacji bezpieczeństwa solno-magazynowego państwa, natychmiastowe wstrzymanie wszelkich działań prowadzących do nieodwracalnej likwidacji, demontażu lub wyprzedaży infrastruktury o znaczeniu strategicznym.
W czwartek do postulatów protestujących odniósł się wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona, który w Sejmie odpowiadał na pytania grupy posłów. Podkreślił, że protest prowadzony jest z pominięciem przepisów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, a żaden z postulatów nie dotyczy spraw pracowniczych. Ocenił, że działania związkowców „noszą wyłącznie znamiona o podłożu politycznym”.
Wiceszef MAP poinformował m.in., że „obowiązujących strategiach właścicielskich Orlen nie przewiduje żadnych decyzji, które miałyby ograniczyć działalność Solino ani w zakresie funkcjonowania magazynów, ani w obszarze wydobycia i gospodarki solnej”. Zaznaczył, że latach 2024-2025 zakończono jedną z kluczowych inwestycji ostatnich lat - budowę rurociągów solankowych łączących kopalnie soli Mogilno z kopalnią Góra, co istotnie zwiększa możliwości operacyjne systemu kawernowego oraz efektywność wykorzystania złóż soli. (PAP)
rau/ mick/