::addons{"type":"whatsapp"}
Podczas posiedzenia Komisji Porządku Publicznego, Bezpieczeństwa Obywateli i Ochrony Środowiska radni wysłuchali obszernej informacji policji o stanie bezpieczeństwa w mieście i powiecie. W spotkaniu uczestniczyli m.in. Paweł Mróz – zastępca komendanta powiatowego policji, Krzysztof Fabiański – naczelnik prewencji, Sebastian Górski – naczelnik ruchu drogowego oraz Marcin Ratajczak – komendant Straży Miejskiej.
Policja przekazała, że w 2025 roku odnotowano spadek liczby kolizji i wypadków, a także mniej przypadków kierowania po alkoholu. Jednocześnie funkcjonariusze przyznali, że nadal utrzymują się problemy z kradzieżami samochodów, paliwa i włamaniami. W ubiegłym roku na terenie powiatu odnotowano 9 kradzieży samochodów, wobec 12 rok wcześniej, a wykrywalność w tej kategorii wynosi około 50 procent.
Policja zwróciła również uwagę na rosnący problem narkotyków.
– „Z jednej strony pozytywne jest to, że ujawniamy więcej takich przypadków, ale z drugiej strony pokazuje to skalę zjawiska” – wynikało z przedstawionej informacji.
W czasie komisji przedstawiono także dane z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa. Najczęściej zgłaszane problemy w Inowrocławiu to m.in. nieprawidłowe parkowanie, przekraczanie prędkości, spożywanie alkoholu w miejscach publicznych oraz dzikie wysypiska śmieci.
Sporo miejsca zajęła dyskusja o dodatkowych patrolach policji finansowanych przez miasto. Radny Jacek Bętkowski pytał, ile takich służb udało się zrealizować.
– „Do dnia wczorajszego na 500 służb mamy wykorzystane 95” – odpowiedział naczelnik prewencji Krzysztof Fabiański.
Jeszcze większe zainteresowanie wywołały stawki za dodatkowe służby. Jak poinformował Damian Rychwicki, policjant za taką służbę otrzymuje 400 zł brutto za 8 godzin. Radni przyznawali, że nie jest to kwota zachęcająca.
Bardzo mocno wybrzmiał temat internetowych oszustw i wyłudzeń. Zastępca komendanta policji nie gryzł się w język.
– „To jest głupota ludzka w czystej postaci” – mówił Paweł Mróz o osobach wierzących w szybki zarobek lub podejrzanie tanie oferty.
– „Możemy mówić tysiące razy, prowadzić spotkania, nawet ksiądz o tym mówi w kościele, ale pazerność i naiwność dalej wygrywa” – dodał.
Radni wrócili również do tematu niebezpiecznych skrzyżowań. Najwięcej emocji wywołały okolice ulic Poznańskiej i Cichej. Radny Robert Rychwicki przekonywał, że mieszkańcy od dawna alarmują o problemie.
– „Wyjeżdżając od ulicy Cichej nie ma praktycznie żadnego ostrzeżenia, a tam ciągle dochodzi do zdarzeń” – mówił radny.
Policja przyznała, że w samym 2025 roku w tym rejonie doszło do 18 kolizji i 3 wypadków drogowych.
Pojawił się także temat słynnego „Ino ronda”. Komendant Straży Miejskiej przypomniał, że przed zmianami dochodziło tam do ogromnej liczby zdarzeń.
– „Było chyba około 90 zdarzeń rocznie, zanim pojawił się znak STOP” – mówił Marcin Ratajczak.
Komisja długo dyskutowała również o kontrolach trzeźwości kierowców. Policja podała konkretne liczby.
– „W pierwszym kwartale przebadaliśmy 16 176 kierujących” – mówił naczelnik ruchu drogowego Sebastian Górski.
– „Na trzeźwych porankach mamy zwykle od 1500 do 2000 przebadanych kierowców” – dodał.
Ogromne emocje wzbudził temat galerii handlowej i zachowania młodzieży. Policjanci przyznali, że problem jest poważny.
– „Przedostatnie działania – ośmiu nieletnich pod wpływem alkoholu, w tym dziewczynka miała 2,5 promila” – ujawnił Krzysztof Fabiański.
Komendant Paweł Mróz mówił wręcz o radykalizacji zachowań młodych ludzi.
– „Coraz częściej słyszymy o pobiciach, znęcaniu się, nagrywaniu przemocy i wrzucaniu tego do internetu. Krytycyzm u młodych ludzi bardzo spada” – ostrzegał.
Jednym z najgorętszych tematów byli jednak kibice Goplanii i używanie pirotechniki na stadionie. Policja oraz Straż Miejska tłumaczyły, że przepisy są jednoznaczne.
– „Zabrania się wnoszenia i używania wszelkich materiałów pirotechnicznych na obiektach sportowych” – cytował regulamin rozgrywek Marcin Ratajczak.
Zastępca komendanta policji podkreślał, że służby nie walczą z kibicowaniem, ale z konkretnymi zachowaniami.
– „Nie może być tak, że ktoś czuje się bezkarny tylko dlatego, że jest w grupie” – mówił Paweł Mróz.
– „Niech kibicują, bo to jest fajne i potrzebne, ale nie idźmy w zdarzenia patologiczne” – dodawał.
W trakcie komisji ujawniono również, że część osób związanych ze środowiskiem kibicowskim była wcześniej karana m.in. za narkotyki, udział w grupach przestępczych czy łamanie sądowych zakazów.
Na koniec pojawił się temat braków kadrowych w policji. Choć do jednostki mają trafić nowi funkcjonariusze, mieszkańcy szybko ich na ulicach nie zobaczą.
– „Przygotowanie i faktyczne otrzymanie policjanta to około półtora roku” – przyznał Paweł Mróz.
Choć komisja miała charakter sprawozdawczy, dyskusja momentami była bardzo emocjonalna. Radni i przedstawiciele służb zgodzili się jednak w jednym – problemy związane z bezpieczeństwem, młodzieżą, ruchem drogowym czy zachowaniem części kibiców nie znikną szybko i będą wracać podczas kolejnych spotkań.
::obituary{"type":"encouragement"}
::news{"type":"see-also","item":"60509"}
::addons{"type":"alert"}
Tomasz Szymczak [email protected]