Zamknij
REKLAMA

Zmarł Wacław Szewieliński - żołnierz Armii Krajowej, Honorowy Obywatel Inowrocławia

13:10, 20.12.2017 | #ZawszeNaCzasie
REKLAMA
Skomentuj

Z ogromnym żalem i wielkim smutkiem informujemy, że w południe zmarł major Wacław Szewieliński. Honorowy Obywatel Miasta Inowrocławia, jeden z ostatnich podkomendnych legendarnych partyzanckich oddziałów wileńskich Armii Krajowej " Kmicica" i Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki". 

Przypomnijmy, Wacław Szewieliński (ps. „Zawisza”) był majorem Wojska Polskiego w stanie spoczynku, żołnierz Armii Krajowej, w szeregach której walczył o wolną i niepodległą Polskę. Był członkiem oddziału partyzanckiego porucznika Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”, do którego wstąpił w czerwcu 1943 r., a następnie został żołnierzem 5. Brygady Wileńskiej AK pod dowództwem rotmistrza Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Tam też otrzymał przydział do 3. plutonu i pełnił funkcję łącznika-wywiadowcy. Brał udział w wielu akcjach bojowych.

Po zakończeniu wojny Wacław Szewieliński na stałe osiadł w Inowrocławiu. Jako były żołnierz Armii Krajowej nie uniknął represji i poniżeń w okresie komunistycznym. Był aresztowany, szykanowany i niesprawiedliwie posądzany o różne przewinienia. W wolnej Polsce został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Armii Krajowej, awansowany do stopnia kapitana Wojska Polskiego, został także wyróżniony Medalem „Pro memoria”, przyznawanym „za wybitne zasługi w utrwalaniu pamięci o ludziach i czynach w walce o niepodległość Polski podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu”.

Major Wacław Szewieliński to w świadomości inowrocławian postać wyjątkowa. był m.in. inicjatorem obchodów rocznic Powstania Warszawskiego, prezesem inowrocławskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Uroczysta sesja Rady Miejskiej Inowrocławia, podczas której godność Honorowego Obywatela Miasta Inowrocławia nadana została Wacławowi Szewielińskiemu odbyła się 6 października 2014 r. w sali sesyjnej ratusza.

14 września 2017 r. Minister Obrony Narodowej awansował kapitana Wacława Szewielińskiego do stopnia majora.

Cześć Jego Pamięci!

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

Ska!ska!ska!Ska!ska!ska!

0 2

"Żołnierze AK otoczyli dom i wyłamywali drzwi. Znalazłszy śpiącą rodzinę strażnika Rinkewiciusa, zastrzelili mężczyzn, potem puścili serię do kobiety z dzieckiem w wieku dwóch lat. Kule zniosły kobiecie połowę głowy, potem ją i dziecko ze złością kłuli bagnetami" - zeznał Stasys Lisauskas, świadek zbrodni w miasteczku Dubinki (Wileńszczyzna) dokonanej przez ludzi "Łupaszki" w czerwcu 1944 r.

A to tylko ułamek "bohaterskich" czynów Łupaszki i jego bandy.... 12:16, 01.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

pikpik

2 0

3xSka!, bandy to były sowiecki, do tej pory nie rozliczono zbrodniarzy. Natomiast AK to legalne polskie siły zbrojne. W wybiórczym cytacie nie napisałeś, że to była akcja odwetowa w obronie mordowanej cywilnej ludności tylko za to, że była polska. Niezgodna z prawem państwa podziemnego ale skuteczna i zrozumiała jako sprawiedliwa w tamtych realiach. Ale to rzeczywiście był margines ich dokonań. 13:38, 02.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ki24.info | Prawa zastrzeżone