::attachment{"type":"image","item_id":"411626","width":"818","height":"203","title":"","alt":"","link":""}
NSZZ „Solidarność” przy Inowrocławskich Kopalniach Soli Solino S.A. poinformował, że dziś o godz. 20:00 pracownicy zakładu rozpoczęli protest głodowy. Jak podkreśla strona społeczna, to forma ostateczna, podjęta w związku z narastającym poczuciem zagrożenia dla przyszłości zakładu, regionu i strategicznej infrastruktury państwa.
W komunikacie związkowcy zaznaczają, że problem wykracza poza lokalny spór pracowniczy. W ich ocenie chodzi o przyszłość miejsc pracy na Kujawach, ale też o zachowanie złóż, infrastruktury i kompetencji technologicznych, które mogą mieć znaczenie dla budowy i utrzymania podziemnych magazynów surowców energetycznych.
Związek wystosował apel do premiera Donalda Tuska oraz ministra energii Miłosza Motyki o pilne działania i rozpoczęcie rozmów ze stroną społeczną. Jak wskazano, potrzebne są już nie deklaracje, ale konkretne decyzje dotyczące przyszłości kompleksu sodowo-solnego.
Wśród najważniejszych postulatów protestujących znalazły się: przejęcie przez państwo kontroli nad strategicznymi aktywami związanymi z produkcją sody, soli i systemami magazynowymi, przygotowanie rządowego programu dla kompleksu energetyczno-solnego na Kujawach, obejmującego zagospodarowanie złóż Łanięta, Lubień i Damasławek, a także budowa warzelni soli jako inwestycji o znaczeniu strategicznym.
Strona społeczna domaga się również powołania spółki celowej do realizacji programu bezpieczeństwa solno-magazynowego państwa, natychmiastowego wstrzymania działań prowadzących do likwidacji, demontażu lub wyprzedaży infrastruktury o znaczeniu strategicznym oraz przedstawienia pełnej informacji na temat losów rynków sodowych, które wcześniej obsługiwała Qemetica w Janikowie i w Rumunii.
Zdaniem NSZZ „Solidarność” dalsza bezczynność organów państwa może doprowadzić do nieodwracalnej utraty majątku, zaplecza technologicznego i kompetencji, których odbudowa w przyszłości byłaby bardzo trudna albo wręcz niemożliwa. Związkowcy podkreślają, że sprawa dotyczy nie tylko interesu pracowników, ale także szeroko rozumianego interesu publicznego.
Przedstawiciele związku deklarują gotowość do rozmów, ale jednocześnie zaznaczają, że sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji rządu. Protestujący oczekują pilnego spotkania z przedstawicielami władz i jasnego stanowiska wobec zgłoszonych postulatów.
::news{"type":"see-also","item":"57935"}
Mirosław Amonowicz [email protected]