Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrzył skargi dotyczące decyzji o wygaszeniu mandatów trzech radnych powiatu inowrocławskiego. Sąd podtrzymał wcześniejsze rozstrzygnięcie wydane przez wojewodę Michała Sztybla, uznając je za zgodne z obowiązującymi przepisami. Politycznie oznacza to, że w radzie powiatu inowrocławskiego może dojść do poważnych zmian i przetasowań.
Jak poinformował wojewoda Michał Sztybel decyzja dotyczyła trzech osób pełniących funkcje radnych, w tym Ireneusza Stachowiaka, byłego prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
- Kancelaria prawna byłych ministrów rządu PiS – Krzysztofa Szczuckiego i Pawła Jabłońskiego – nie pomogła. Wojewódzki Sąd Administracyjny podtrzymał moją decyzję o wygaszeniu mandatów trzech radnych powiatu inowrocławskiego, w tym Ireneusza Stachowiaka, byłego prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska - podkreślił wojewoda kujawsko-pomorski.
Przedmiotem postępowania była kwestia naruszenia przepisów dotyczących łączenia mandatu radnego z prowadzeniem działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia jednostki samorządu terytorialnego, w której dana osoba sprawuje mandat. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami takie połączenie jest niedozwolone i skutkuje wygaśnięciem mandatu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny, po analizie materiału dowodowego oraz argumentów stron, nie uwzględnił skarg i utrzymał w mocy decyzję wojewody. Oznacza to, że wygaszenie mandatów trzech radnych pozostaje w mocy.
Politycznie wygaszenie mandatów może zapoczątkować zmiany
Jak informowaliśmy w ubiegłym roku wygaszenie mandatów może wpłynąć na obecny skład koalicji w radzie powiatu, o czym informowaliśmy już w grudniu 2024 roku.
Potencjalnymi następcami wygaszonych radnych są: Paweł Mieleszko (po Stachowiaku), Michał Mielcarek (po Drzażdżewskim) oraz Maciej Tyburek (po Sienkiewiczu). Ich poglądy oraz decyzje mogą mieć kluczowe znaczenie dla przyszłego układu sił. Od nich będzie zależeć czy powiatowa koalicja, a także powołany przez nią zarząd i starosta zostanie utrzymany.
Dodatkowym czynnikiem wpływającym na dynamikę lokalnej sceny politycznej jest odejście z klubu PiS radnego Marcina Wrońskiego, który ogłosił się radnym niezależnym. W opublikowanym oświadczeniu zaznaczył, że choć pozostaje światopoglądowo po prawej stronie, nie zgadza się z obecnym kierunkiem partii w zakresie polityki gospodarczej i swobody działania w samorządzie. Obecnie jest działaczem Konfederacji.
Tak do sprawy odniósł się Ireneusz Stachowiak:
Dzisiejszy wyrok WSA traktujemy jako podtrzymanie politycznych działań Wojewody Michała Sztybla mających na celu wygaszenie naszych mandatów uzyskanych w demokratycznych wyborach. Przypomnijmy, że w poprzednich dwóch kadencjach działacze Platformy Obywatelskiej pełniący dokładnie takie same funkcje byli jednocześnie radnymi Powiatu Inowrocławskiego. Mając na względzie dzisiejsze upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości trudno było spodziewać się innego wyroku. W chwili obecnej musimy poczekać na pisemne uzasadnienie wyroku, zamierzamy także skorzystać z przysługującego nam prawa odwołania do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Dzisiejszy wyrok powinien mieć również konsekwencje wobec radnych KO, którzy w podobny sposób sprawują mandaty radnych w naszym województwie. Ciekawe czy Pan wojewoda będzie z taką samą gorliwością wygaszał mandaty swoich partyjnych kolegów? Niestety widać, że w państwie rządzonym przez premiera Tuska standardy demokratyczne i uszanowanie woli wyborców są ciągle łamane. Dzisiejsza decyzja jest tego kolejnym przykładem.
::news{"type":"see-also","item":"55912"}