Wracamy do tematu rad nadzorczych miejskich spółek i osób w nich zasiadających. Wczorajsze oświadczenie radnego Konfederacji Marcina Wrońskiego zapoczątkowało wymianę stanowisk pomiędzy nim a innym powiatowym radnym Ireneuszem Stachowiakiem. Ten ostatni przesłał kolejną odpowiedź na słowa Wrońskiego.
Odszedłem z urzędu bo nie mogłem zgodzić się postawą Prezydenta Brejzy i jego atakami na ówczesny rząd Pani Premier Beaty Szydło. Byłem związany z koalicją Zjednoczonej Prawicy i nie mogłem zaakceptować ataków na rząd. Jedynym honorowym rozwiązaniem była rezygnacja ze stanowiska Zastępcy Prezydenta. Nie wstydzę sie mojej pracy na rzecz miasta.
Zawsze byłem z Prawicą w odróżnieniu od Pana nie jestem skoczkiem politycznym, przypomnę tylko LPR, Samoobrona, PSL Piast, transformacje Gowina, PiS, w międzyczasie Samoobrona a teraz Konfederacja. Trudno się połapać gdzie Pan jest.
PiS jest obecnie w koalicji z Prezydentem, który został wybrany jako niezależny kandydat i cały czas nim jest. Pana ataki dotyczące PiS są bardzo częste, choćby ostatnio przy okazji Inofamy. Pana chęć zaistnienia medialnego poprzez atakowanie koalicjantów to samodestrukcja. Trochę dziwię się, że teoretycznie antysystemowa Konfederacja bierze do siebie człowieka, który w ciągu ostatnich lat reprezentował rząd Zjednoczonej Prawicy na kierowniczych stanowiskach, startował do samorządu i sejmu z list PiS, odpowiadał za to jak rządziliśmy Polską, a dzisiaj udaje człowieka walczącego z władzą. Czy Pan naprawdę tak bardzo nisko ceni pamięć wyborców?
Z poważaniem
Ireneusz Stachowiak
Radny Powiatu Inowrocławskiego
::news{"type":"see-also","item":"58860"}
::news{"type":"see-also","item":"58854"}
::news{"type":"see-also","item":"58827"}