Wielogodzinna dyskusja, ostre polityczne spory i głosowanie, które podzieliło radnych. Podczas środowej sesji Rady Miejskiej zdecydowano o wygaszeniu mandatu Tomasza Marcinkowskiego. Uchwała przeszła większością głosów, ale emocji nie brakowało zarówno podczas debaty, jak i po jej zakończeniu. W trakcie obrad pojawił się także wątek kolejnych możliwych wygaszeń mandatów.
Rada Miejska w Inowrocławiu podjęła uchwałę o wygaszeniu mandatu radnego Tomasza Marcinkowskiego. Za takim rozwiązaniem zagłosowało 13 radnych, przeciw było 9, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Projekt poparli przede wszystkim przedstawiciele koalicji rządzącej w radzie, natomiast przeciwko byli radni związani z Koalicją Obywatelską i Porozumieniem Samorządowym.
Najwięcej czasu podczas sesji zajęła właśnie debata dotycząca przyszłości radnego. Według opinii prawnej przygotowanej dla magistratu działalność związana ze sprzedażą ubezpieczeń w szkołach podstawowych miała naruszać przepisy dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem majątku gminy. To właśnie ten argument stał się podstawą do przygotowania uchwały o wygaszeniu mandatu.
Sam Tomasz Marcinkowski zdecydowanie odrzucał te zarzuty. Podczas sesji mówił, że stanowisko prawników ratusza ma charakter polityczny i określił je jako skandaliczne. Przedstawił również dwie niezależne opinie prawne przygotowane przez kancelarie z Inowrocławia i Szczecina. Jak argumentował, przywoływane przez urząd orzecznictwo dotyczyło zupełnie innych sytuacji, związanych z ubezpieczaniem majątku gminnego, podczas gdy w przypadku polis oferowanych przez niego płatnikami mieli być rodzice uczniów.
Debata między radnymi była wyraźnie podzielona politycznie
Część radnych broniła Marcinkowskiego, inni przekonywali, że sprawa dotyczy standardów etycznych i przejrzystości życia publicznego. W trakcie dyskusji padły także osobiste zarzuty. Gdy pojawił się argument dotyczący etyki, radny odpowiedział parafrazą słów z Pisma Świętego, mówiąc, że aby rzucać kamieniem, samemu trzeba być bez winy. Słowa te skierował do radnego Damiana Polaka, odnosząc się do kwestii zatrudnienia osoby z jego najbliższego otoczenia w jednej ze spółek komunalnych.
Choć rada podjęła uchwałę, sprawa nie musi być jeszcze zakończona. Tomaszowi Marcinkowskiemu przysługuje możliwość złożenia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia nadal zachowuje mandat radnego.
Możliwe kolejne wygaszenia mandatów
Podczas środowej sesji pojawiły się również informacje o kolejnych sprawach dotyczących samorządowców. Już podczas najbliższej sesji Rady Powiatu procedowany ma być wniosek komisji dotyczący wygaszenia mandatu Bartosza Krajniaka. Nieoficjalnie mówi się także, że podobny temat może dotyczyć również Adama Banaszaka.
W trakcie obrad pojawił się również wątek dotyczący Edmunda Mikołajczaka. Chodzi o świadczenie usług przewodnickich dla Kujawskiego Centrum Kultury, które zostało wykazane w oświadczeniu majątkowym za 2025 rok. Honorowy Obywatel Inowrocławia zapowiedział, że nie chce dopuścić do sytuacji, w której wobec jego osoby pojawiałyby się podobne zarzuty, dlatego zadeklarował rezygnację z mandatu radnego.
Co istotne, Edmund Mikołajczak podczas głosowania poparł uchwałę dotyczącą wygaszenia mandatu Tomasza Marcinkowskiego.
::obituary{"type":"encouragement"}
::news{"type":"see-also","item":"60842"}
::addons{"type":"alert"}