Zamknij
REKLAMA
Nadesłane

Sofa czy kanapa? Czym się różnią i co wybrać?

Lif3 Styl3 Lif3 Styl3 08.30, 06.01.2023

Sofa czy kanapa? Czym się różnią i co wybrać?

Nikt nie wyobraża sobie salonu bez sofy lub… kanapy. Choć przyzwyczailiśmy się do tego, by traktować te nazwy wymiennie, okazuje się jednak, że to nie tylko dwa różne meble, ale także wyposażenie posiadające zupełnie inne historie. Czym różni się sofa od kanapy?

Jak wyglądają ich najsłynniejsze przykłady, które kształtowały drogę nowoczesnym modelom do naszych domów i mieszkań? O historii sof i kanap opowiada ekspertka wrocławskiej Galerii Wnętrz DOMAR – Aldona Mioduszewska.

Wybór sofy lub kanapy często znajduje się na szczycie najważniejszych punktów do wykonania podczas aranżacji miejsca do wypoczynku – głównie salonu. Szukamy mebli, które nie tylko będą funkcjonalne, ale również wspaniale wzbogacą wnętrze swoim charakterystycznym wyglądem. Skąd jednak w naszych wnętrzach wzięła się sofa i gdzie stworzono kanapę?

- Zarówno sofa, jak i kanapa, przywędrowały do nas z dwóch zupełnie różnych kręgów kulturowych. Początkowo stanowiły dwa zupełnie odrębne meble, służące raczej do siedzenia lub półleżenia. Spanie na nich zaczęło się dopiero w 1931 roku, kiedy sycylijski imigrant Bernard Castro wynalazł Amerykankę, czyli rozkładaną sofę – wyjaśnia Aldona Mioduszewska, Dyrektor Marketingu Galerii Wnętrz DOMAR i dodaje: W przypadku sofy, cała historia tego miękkiego mebla rozpoczyna się w XVII wiecznym Imperium Osmańskim.

Istniał tam przepiękny mebel - nisko osadzony, bez podłokietników i oparć, wygodny i wyłożony miękkimi poduszkami. Jako hit wnętrzarski dotarł także i do Europy, gdzie został nazwany otomaną. Była to praprzodkini sofy. Natomiast kanapa przywędrowała do nas w XVII wieku z Włoch i była klasycznym, opartym na skrzyni meblem - mniej wygodnym od sofy i służącym tylko do siedzenia. Nazywała się bardzo ładnie, bo cassapanca.

Co ważne, sofa zwana otomaną służyła przyjemnemu, luksusowemu lenistwu, jednak nie nadawała się do spania. Natomiast kanapa – kasapanka – była wyposażeniem przeznaczonym do siedzenia.

Historia sof i kanap to także „żywe” przykłady ikon sztuki meblarskiej. Pierwszą z nich jest sofa Serpentine Vladimira Kagana, która przez wielu porównywana jest do innej, zaprojektowanej przez Zahę Hadid – Moon.  

- Sofa Serpentine powstała w latach 50-tych. Wspominając o inspiracji - to właśnie wielka diva architektury Zaha Hadid wzorowała się na modelu Kagana. Co ciekawe, była ona absolutnie zafascynowana kultowym projektantem rynku amerykańskiego – nawet opracowała jego biografię, nazywając go pionierem pop-artu w Stanach Zjednoczonych. Wybuch tego stylu jest późniejszy od tego w Wielkiej Brytanii, a w związku z tym, sofa Serpentine z lat pięćdziesiątych jest absolutnym prekursorem tego nurtu. Jest obła i miękka - podbniejak sofa Moon, która powstała w 2007 roku - mówi ekspertka.

Model zaprojektowany przez Vladimira Kagana był tak niezwykły, że jednemu z jego biografów skojarzył się z Jetsonami i Flinstonami:

- Ten mebel przywoływał na myśl sytuację, w której Jetsonowie zdecydowali się przenieść z Orbit City do Beverly Hills. A paleolityczny, amorficzny kształt sofy doskonale pasuje do innej historii wytwórni Hanna-Barbera – Flinstonów.

Co wspólnego ma sofa Maralunga z rowerem?

Innym, znakomitym przykładem ikony mebla wypoczynkowego jest Maralunga. Sofa ta powstała w 1977 roku i, jak twierdzi sam twórca - Vico Magistretti, model ten posiada wręcz „niewidoczny”, funkcjonalny design – co na pierwszy rzut oka może wydawać się dość ciekawym opisem ze względu na jej bardzo duże wymiary i faktyczną widoczność na tle pomieszczenia.

Co ta sofa może mieć wspólnego z rowerem? Jak się okazuje, bardzo dużo!

- W piankę poliuretanową mebla wbudowany jest… łańcuch od roweru. Jego zadaniem jest odkształcanie i dokształcanie zagłówków i oparć wykonanych są z bardzo miękkich, wypełnionych pianką poliuretanową poduch. Co ciekawe, zaginane w ten sposób zagłówki i oparcia wyglądają jak wielkie, oklapnięte uszy psa! – mówi Dyrektor Marketingu Galerii Wnętrz DOMAR.

Kanapa influencerka, czyli Camaleonda Mario BelliniegoSofy to niezaprzeczalnie elementy świata mody, czego doskonałym przykładem jest Camaleonda Maria Belliniego. Nie tylko podbiła ona serca influencerów, ale również posiadała swój… hashtag.

- Chrissy Teigen, znana bloggerka kulinarna, a prywatnie żona piosenkarza Johnego Legenda, podczas lockdownu wprowadzała swoją nową, linię Lounge wear Chill by Cravings, prezentując ją na swojej sofie. W tym momencie uwaga obserwatorów została nagle zwrócona na ten mebel i okazało się, że jest to kultowe rozwiązanie zaprojektowane przez Mario Belliniego w 1972 roku - Camaleonda. Warto tu wspomnieć, że powstała ona na zlecenie Museum of Modern Arts w Nowym Yorku jako element wystawy „The Italian Domestic Landscape”. To właśnie tam Bellini pokazał ją po raz pierwszy, zachwycając najważniejsze osobistości zgromadzone na wydarzeniu - informuje Aldona Mioduszewska.

Sama sofa stanowi mięsisty, modułowy prostokąt 5x5 metrów, której części możemy dowolnie układać. Ta wielka sofa wygląda jak folia bąbelkowa, którą obito aksamitem. Jeżeli chodzi o jej nazwę, to stanowi ona połączenie dwóch słów – „camaleonte” (wł. kameleon), bo się pięknie wpasowuje do każdej przestrzeni i „onda” oznaczające falę.

Kolejnym przykładem klasyki jest słynna sofa Florence autorstwa Florence Knoll. Według ekspertki Galerii Wnętrz DOMAR, jej skojarzenia z fotelem Barcelona nie są przypadkowe, ponieważ w fabryce Knoll był produkowany ów fotel Ludviga Mies van der Rohe:

- Ta sofa to klasyka sama w sobie – połącznie metalowych, srebrzystych, chromowanych rurek i czarnej skóry. Warren Platner, jeden z projektantów Florence Knoll powiedział, że klasyk jest czymś takim, że gdy za każdym razem się na niego patrzy, to jest akceptowany takim, jakim jest i nie da się tego ulepszyć. A cała uroda tego projektu tkwi w geometrycznej prostocie i minimalizmie. Co ważne, sama Florence Knoll uważana jest za prekursorkę holistycznego podejścia do designu amerykańskiego. Pracowała nad całością, czyli przestrzenią, tkaniną, meblem i układem pomieszczenia. Jako pierwsza miała w swej fabryce studio projektowe, w którym zatrudniała naprawdę fantastycznych projektantów – Platnera czy  Mies van der Rohe. Knoll wprowadziła też do obiegu i do prezentacji przed swoimi klientami kolaże, które my w tej chwili nazywamy moodboardami. Jej wszechstronność i wkład do świata designu jest nieoceniony.

Historia sofy Polder Helli Jongerius jest zabawna, gdyż autorka tej już kultowej ikony z 2005 roku nienawidziła sof jako mebli. Uważała, że są nieforemne i zabierają za dużo miejsca. W pewnym momencie jednak, firma Vitra zaproponowała projektantce, by stworzyła… sofę.

- W pierwszej chwili Hella Jongerius stwierdziła, że nie zrobi sofy, bo ich nie lubi. Jednak ostatecznie skończyło się to tym, że zrobiła kultową, kolorową, modułową, bardzo nowoczesną sofę. To mebel trochę w nurcie vintage, bo opiera się ona praktycznie na ziemi, nie ma nóżek i jest zrobiona z różnych rodzajów materiałów – niczym modele z przeszłości. Te różne faktury tkanin powodują, że sofa wydaje się być trójwymiarowa. Jest asymetryczna, a jej nazwa Polder wynika z patriotyzmu lokalnego, nawiązującego do holenderskich polderów – mówi Aldona Mioduszewska, Dyrektor Marketingu Galerii Wnętrz DOMAR.

Sofy i kanapy dziś

Głęboki i nasycony kolor, mesmeryzujący połysk, a może niesamowita miękkość faktury? Jakie sofy lub kanapy aktualnie wprowadzają szyk oraz elegancję do naszych wnętrz? Jak podpowiada Aldona Mioduszewska, obecnie najmodniejsze są obicia typu boucle oraz tkaniny  melanżowe. Oczywiście nadal popularnością cieszą się obicia skórzane czy welurowe, ale tkaniny o wyrazistej fakturze, matowe wybijają się na prowadzenie.

To trend cykliczny, przede wszystkim obecny w modzie. W latach 50. Coco Chanel wykorzystała tkaninę boucle do swoich słynnych garsonek, ukochanych np. przez Jacqueline Kennedy czy księżnę Dianę. Jednak powodem zachwytu nad boucle jest nie tylko znana marka i słynne propagatorki, to także niezwykła wygoda materiału, jego elegancja i kobiecość.

Ciekawe jest to, że boucle to nie nazwa samej tkaniny a odniesieniem do charakterystycznej supełkowanej struktury, bardzo interesującej przez swą wielowymiarowość i nierówność. Boucle wytwarza się z wełny, ale także wiskozy i jedwabiu. Teraz wraca nie tylko do mody, ale także jest idealnym materiałem obiciowym i szturmem zdobywa salony.

Sofy i kanapy to gwarancja wysoce przyjemnego wypoczynku i wygody. Jednak bez względu na to, którą z nich wybierzemy, tego typu mebel musi być funkcjonalny i wzbogacający wnętrze swoim charakterystycznym wyglądem. Pamiętamy więc, że dostępne na terenie Galerii Wnętrz DOMAR modele sof i kanap to nie tylko wyposażenie o wyjątkowym designie, ale także pełne komfortu i funkcjonalności.

 

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%