::attachment{"type":"image","item_id":"411626","width":"818","height":"203","title":"","alt":"","link":""}
::photoreport{"type":"see-button","item":"6135"}
Zamiast ścieków – śmieci. I to w ilościach, które potrafią sparaliżować cały system.
Jak przekazuje PWiK, z kanalizacji regularnie wyciągane są mokre chusteczki, patyczki higieniczne, włosy, resztki jedzenia, tłuszcze, tampony, pieluchy, prezerwatywy, a nawet lekarstwa i chemia. Na tym jednak lista się nie kończy – trafiają tam również rzeczy, które trudno wytłumaczyć: zabawki czy elementy sprzętu domowego.
Efekt? Bardzo konkretny. Zatkane przewody, uszkodzone pompy, cofki ścieków i zalane piwnice. Każda taka sytuacja to interwencje, naprawy i rosnące koszty utrzymania systemu.
A te koszty nie znikają. Ostatecznie wracają do mieszkańców w rachunkach za wodę i ścieki.
Wodociągi nie mają wątpliwości – problem nie wynika z awarii czy przypadku, tylko z codziennych nawyków. Kanalizacja wciąż traktowana jest jak najprostszy sposób pozbycia się odpadów.
Tymczasem zasada jest prosta: do kanalizacji powinny trafiać wyłącznie ścieki bytowe.
Wszystko inne – nawet jeśli „zniknie” po spłukaniu – wcześniej czy później wraca w postaci problemów. I to nie tylko dla służb technicznych, ale też dla mieszkańców konkretnych budynków czy całych ulic.
Dlatego PWiK przypomina podstawy, które – jak widać – nadal nie są oczywiste. Chusteczki, patyczki i włosy – do kosza. Tłuszcz – po ostudzeniu do odpadów, nie do zlewu. Resztki jedzenia – bio lub kompost. Leki i chemia – apteka albo PSZOK.
Spółka nie ukrywa, że bez zmiany podejścia sytuacja będzie się powtarzać. A wtedy kolejne awarie i kolejne koszty są tylko kwestią czasu.
::news{"type":"see-also","item":"58148"}
::addons{"type":"alert"}
Informacje związane z Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji w Inowrocławiu.
2026-01-18
Awaria wodociągu usunięta. Woda w Inowrocławiu znów zaczyna płynąć
2026-01-08
Awaria sieci wodociągowej na Dworcowej. Są utrudnienia
2026-01-05
Awaria sieci wodociągowej. Mogą być problemy w całym mieście
Mirosław Amonowicz [email protected]