Ludzie

Zamknij
KI24.INFO:

Którędy do przodu? Inowrocławianin na wielkiej wyprawie

Mirosław Amonowicz Mirosław Amonowicz 19:17, 30.09.2017

Którędy do przodu? Inowrocławianin na wielkiej wyprawie

Wśród internautów portalu ki24.info są osoby z niecodziennymi pasjami. Pełni pomysłów i energii realizują je bez względu na piętrzące się przeciwności losu. Z jednym z nich z nich zabierzemy Was w niezwykłą podróż. Radek zamierza przejechać autostopem sporą część Azji Południowo-Wschodniej.

Radek Sobczak urodził się i przez większą część życia mieszkał w Inowrocławiu. Od jakiegoś czasu mieszka i pracuje w Londynie, ale sercem wciąż związany jest z naszym miastem. Dlatego, gdy pojawił się pomysł wyprawy do Azji, Radek zdecydował się relacjonować jej przebieg na łamach naszego portalu. Inowrocławianin wyrusza w podróż już 6 października. Na tydzień przed początkiem wyprawy, spotkaliśmy się z nim, by opowiedział nam o swoich planach.

- Ruszam w podróż do Azji Południowo-Wschodniej. Większą część podróży zamierzam przebyć autostopem. Cała podróż zaczyna się w Indiach, a dokładniej w Delhi. Stamtąd podążać będę na wschód, kierując się zasadą, że najlepiej sprawdza się dobrze przygotowana improwizacja. Oczywiście jest ogólny plan tego, dokąd zamierzam dotrzeć, ale nie pytaj o więcej - daj się zaskoczyć - mówi Radek Sobczak.

Dlaczego wybrałeś akurat ten kierunek?

Azja jest fascynująca. Jest inna. Jest dzika i ma w swoich żyłach tę żywiołowość, którą Europa zdążyła już ujarzmić swoimi normami i regulacjami. A to jest pierwiastek takiej wolności, która mi smakuje najbardziej. 

Jedziesz dokądś konkretnie?

Mam kilka możliwych scenariuszy zakończenia wyprawy. Najbardziej hardcorowa meta znajduje się ponad 5000 km od miejsca startowego. Dokądś więc zmierzam, ale którędy - zobaczymy.

To kawał drogi. Jak chcesz to zrobić?

Tutaj właśnie pojawia się słowo-klucz całej wyprawy: autostop. I to ono nadaje też rytm całemu przedsięwzięciu, bo wstając rano, nigdy tak na prawdę nie będę pewien, gdzie zasnę wieczorem. Sposób jest przeze mnie sprawdzony i absolutnie wybieram go jako swój modus operandi.

Radku, zdecydowałeś się relacjonować całą wyprawę w internecie, a lokalnie w naszym portalu. Skąd taki pomysł?

Wiesz, z jednej strony będzie to swego rodzaju dokumentacja mojej wyprawy - jeśli się uda - dzień po dniu. Z drugiej strony, tego rodzaju sposób relacjonowania będzie niezłym przygotowaniem do kolejnej wyprawy. Z pewnością ułatwi rozmowy ze sponsorami i uprości wiele spraw. Całą podróż na bieżąco będę relacjonował na Facebooku/Instagramie/YouTubie pod nazwą "Którędy do przodu". Internet jest już tak powszechnie dostępny, że nie powinno być problemu z utrzymaniem ciągłości zdarzeń.

Jeszcze jedno pytanie. Pieniądze?

Większość środków udało mi się już zabezpieczyć. Uruchomiłem jednak zbiórkę na pomagam.pl, aby móc zobaczyć i pokazać Wam więcej. Dlatego zachęcam do wsparcia mojej wyprawy. Jeśli Waszym zdaniem warto wspierać ludzi, którzy podążają za marzeniami i chcecie mieć udział w wyprawie, zamówcie pocztówkę z trasy. Wyślę ją z Indii, Nepalu, Mjanmy albo Wietnamu. Bo pewnie trochę czasu już minęło od kiedy dostaliście pocztówkę :)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
0%