::attachment{"type":"image","item_id":"411626","width":"818","height":"203","title":"","alt":"","link":""}
W swoim piśmie stanowczo sprzeciwiamy się zarówno treści, jak i formie publicznego przekazu Wojewody dotyczącego protestu prowadzonego w Inowrocławskich Kopalniach Soli Solino S.A. Przedstawiony opinii publicznej obraz pomija fakty zasadnicze dla zrozumienia skali problemu.
Sprawa Solino nie zaczęła się dziś. Nie pojawiła się nagle wraz z protestem. Nie jest też efektem chwilowego napięcia. Kwestie związane ze strategicznym znaczeniem infrastruktury magazynowej, rozwojem podziemnych magazynów węglowodorów oraz przyszłością Solino były już wcześniej przedmiotem formalnych prac i stanowisk. Były omawiane w ramach Kujawsko-Pomorskiej Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Były przedmiotem stanowiska Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Wiedza istniała. Dokumenty istnieją. Pytanie brzmi: co zrobiono z tym dalej?
To właśnie ten brak odpowiedzi budzi dziś największy niepokój. Bo nie chodzi o to, czy ktoś w komunikacie zapewni opinię publiczną, że „nie planuje się” działań negatywnych. Chodzi o to, czy państwo ma rzeczywistą strategię wobec Solino i całego kompleksu magazynowo-solno-sodowo-chemicznego na Kujawach. Chodzi o to, czy istnieje plan zagospodarowania kolejnych złóż. Chodzi o to, czy ktokolwiek bierze odpowiedzialność za czas, który właśnie się kończy.
Z dostępnych dokumentów wynika bowiem, że dalsze funkcjonowanie kompleksu jest bezpośrednio związane z problemem wyczerpywania się eksploatowanych złóż. To nie jest abstrakcyjna dyskusja. To jest wyścig z czasem. Brak pilnych decyzji oznacza ryzyko trwałej utraty zdolności operacyjnych i inwestycyjnych tego obszaru. A to oznacza zagrożenie nie tylko dla regionu, lecz także dla infrastruktury o znaczeniu strategicznym dla państwa.
Dlatego za szczególnie bulwersujące uznajemy uzależnianie zwołania posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego od wcześniejszego zakończenia protestu głodowego. Taki warunek nie jest przejawem dialogu. Jest próbą odwrócenia odpowiedzialności. Protest nie pojawił się dlatego, że zabrakło emocji. Protest pojawił się dlatego, że przez długi czas brakowało realnej, konkretnej i merytorycznej odpowiedzi.
Nie można dziś udawać, że problem dopiero został odkryty. Nie można sprowadzać protestu pracowników do niewygodnego incydentu, który należy wyciszyć. Nie można też uspokajać opinii publicznej ogólnikami w sytuacji, gdy stawką jest przyszłość strategicznej infrastruktury na Kujawach.
W piśmie wzywamy Wojewodę Kujawsko-Pomorskiego do ujawnienia, jakie działania podjął po przyjęciu Stanowiska Nr 2/2025 Kujawsko-Pomorskiej Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego z dnia 7 października 2025 r., jakie odpowiedzi wpłynęły od adresatów tego stanowiska oraz jakie konkretne decyzje zapadły w tej sprawie. Domagamy się również zaprzestania deprecjonowania protestujących pracowników, którzy alarmują o sprawach fundamentalnych dla regionu i państwa.
NSZZ „Solidarność” przy Solino S.A. od lat opiera swoje stanowisko na dokumentach, faktach i argumentach merytorycznych. Dziś oczekujemy od organów administracji publicznej dokładnie tego samego: powagi, rzetelności i odpowiedzialności.
KZ NSZZ "Solidarność" przy Solino S.A.
::news{"type":"see-also","item":"58566"}
::event{"type":"portrait","item":"5404"}
Mirosław Amonowicz [email protected]