Odwołani przedstawiciele spółki PGKiM w Inowrocławiu zabrali głos podczas konferencji prasowej. Padają poważne zarzuty: od nepotyzmu i ingerencji w zatrudnienie, po nieprawidłowości w funkcjonowaniu spółki oraz zawiadomienia do organów ścigania.
Były członek zarządu Leszek Sienkiewicz oraz była dyrektor finansowa Anna Szczepaniak przedstawili swoją wersję wydarzeń i odnieśli się do powodów odwołania.
– Działaliśmy rzetelnie i uczciwie. Dziś żądamy przeprosin od tych, którzy z łatwością ferowali wyroki w przestrzeni publicznej – podkreślili.
Jak zaznaczyli, mimo wcześniejszych apeli nie doczekali się reakcji ze strony władz miasta.
– Prezydent jako organ właścicielski nie podjął działań w celu ochrony naszego dobrego imienia – mówili.
Umorzone śledztwo i spór o finanse
Byli członkowie zarządu przypomnieli, że 8 stycznia 2026 roku prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące ich działalności, uznając zarzuty za nieuzasadnione.
Odnieśli się także do sytuacji finansowej spółki.
– Strata wynikała głównie ze spadku przychodów, ale jednocześnie ograniczyliśmy koszty funkcjonowania – zaznaczono.
RIPOK, samowole budowlane i brak nadzoru
Podczas konferencji pojawiły się zarzuty dotyczące funkcjonowania instalacji odpadów.
– Na terenie RIPOK-u miały powstać samowole budowlane, a część inwestycji mogła być realizowana bez wymaganych pozwoleń – wskazywano.
– Z raportów wynika, że na teren składowiska wjeżdżały pojazdy bez kontroli i ewidencji – dodano.
Wskazano także na problemy energetyczne.
– Od ponad roku nie działa agregat prądotwórczy. Spółka zamiast produkować energię, ponosi wysokie koszty jej zakupu – podkreślono.
Zawiadomienia do CBA i prokuratury
Uczestnicy konferencji poinformowali o podjęciu kroków prawnych.
– Złożyliśmy zawiadomienie do CBA w sprawie nepotyzmu i wymiany kadrowej – przekazano.
„Ręczne sterowanie kadrami”
Najmocniejsze zarzuty dotyczyły polityki kadrowej.
– Spółka PGKiM jest traktowana jak prywatny folwark. Zarządowi narzuca się konkretne osoby do zatrudnienia – mówiono.
Przywołano przykład osoby, która, według relacji, nie posiadała odpowiednich kwalifikacji i nie przeszła okresu próbnego.
Zarzuty nepotyzmu
W trakcie konferencji wskazano również na, zdaniem występujących, próby zatrudniania osób powiązanych rodzinnie.
– Wywierano presję na zatrudnienie osoby spokrewnionej z prezydentem na stanowisku kierowniczym – podkreślono.
Powiązania między spółkami
Byli członkowie zarządu przedstawili także wątek zmian w radach nadzorczych.
– Dagmara Fajok została powołana do rady nadzorczej spółki w Gorzowie Wielkopolskim, a w tym samym czasie w Inowrocławiu powołano Wojciecha Woropaja – wskazano.
– To nie przypadek, tylko zaplanowana wymiana stanowisk – oceniono.
Bezpośrednie pytania do prezydenta
Podczas konferencji padły również konkretne pytania:
– „Czy ingerował pan w procesy rekrutacji w PGKiM?”
– „Jakie kompetencje decydowały o zatrudnianiu osób powiązanych z panem?”
– „Dlaczego nie podjęto działań mimo przekazanych informacji?”
Cały zapis konferencji poniżej.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/tGWjJ6k6Glw"}
::news{"type":"see-also","item":"58518"}
::news{"type":"see-also","item":"58515"}
::news{"type":"see-also","item":"58512"}