Polityka

Zamknij
KI24.INFO:

Byli członkowie zarządu PGKiM przerywają milczenie. Mocne zarzuty i zawiadomienia do CBA

Jakub Kozłowski Jakub Kozłowski 11:01, 30.03.2026

Byli członkowie zarządu PGKiM przerywają milczenie

Odwołani przedstawiciele spółki PGKiM w Inowrocławiu zabrali głos podczas konferencji prasowej. Padają poważne zarzuty: od nepotyzmu i ingerencji w zatrudnienie, po nieprawidłowości w funkcjonowaniu spółki oraz zawiadomienia do organów ścigania.

Były członek zarządu Leszek Sienkiewicz oraz była dyrektor finansowa Anna Szczepaniak przedstawili swoją wersję wydarzeń i odnieśli się do powodów odwołania.

Działaliśmy rzetelnie i uczciwie. Dziś żądamy przeprosin od tych, którzy z łatwością ferowali wyroki w przestrzeni publicznej – podkreślili.

Jak zaznaczyli, mimo wcześniejszych apeli nie doczekali się reakcji ze strony władz miasta.

– Prezydent jako organ właścicielski nie podjął działań w celu ochrony naszego dobrego imienia – mówili.

Umorzone śledztwo i spór o finanse

Byli członkowie zarządu przypomnieli, że 8 stycznia 2026 roku prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące ich działalności, uznając zarzuty za nieuzasadnione.

Odnieśli się także do sytuacji finansowej spółki.

Strata wynikała głównie ze spadku przychodów, ale jednocześnie ograniczyliśmy koszty funkcjonowania – zaznaczono.

RIPOK, samowole budowlane i brak nadzoru

Podczas konferencji pojawiły się zarzuty dotyczące funkcjonowania instalacji odpadów.

Na terenie RIPOK-u miały powstać samowole budowlane, a część inwestycji mogła być realizowana bez wymaganych pozwoleń – wskazywano.

Z raportów wynika, że na teren składowiska wjeżdżały pojazdy bez kontroli i ewidencji – dodano.

Wskazano także na problemy energetyczne.

Od ponad roku nie działa agregat prądotwórczy. Spółka zamiast produkować energię, ponosi wysokie koszty jej zakupu – podkreślono.

Zawiadomienia do CBA i prokuratury

Uczestnicy konferencji poinformowali o podjęciu kroków prawnych.

Złożyliśmy zawiadomienie do CBA w sprawie nepotyzmu i wymiany kadrowej – przekazano.

„Ręczne sterowanie kadrami”

Najmocniejsze zarzuty dotyczyły polityki kadrowej.

Spółka PGKiM jest traktowana jak prywatny folwark. Zarządowi narzuca się konkretne osoby do zatrudnienia – mówiono.

Przywołano przykład osoby, która, według relacji, nie posiadała odpowiednich kwalifikacji i nie przeszła okresu próbnego.

Zarzuty nepotyzmu

W trakcie konferencji wskazano również na, zdaniem występujących, próby zatrudniania osób powiązanych rodzinnie.

Wywierano presję na zatrudnienie osoby spokrewnionej z prezydentem na stanowisku kierowniczym – podkreślono.

Powiązania między spółkami

Byli członkowie zarządu przedstawili także wątek zmian w radach nadzorczych.

Dagmara Fajok została powołana do rady nadzorczej spółki w Gorzowie Wielkopolskim, a w tym samym czasie w Inowrocławiu powołano Wojciecha Woropaja – wskazano.

To nie przypadek, tylko zaplanowana wymiana stanowisk – oceniono.

Bezpośrednie pytania do prezydenta

Podczas konferencji padły również konkretne pytania:

„Czy ingerował pan w procesy rekrutacji w PGKiM?”
„Jakie kompetencje decydowały o zatrudnianiu osób powiązanych z panem?”
„Dlaczego nie podjęto działań mimo przekazanych informacji?”

Cały zapis konferencji poniżej.

::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/tGWjJ6k6Glw"}

::news{"type":"see-also","item":"58518"}

::news{"type":"see-also","item":"58515"}

::news{"type":"see-also","item":"58512"}

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
0%