Jeden z protestujących trafił do szpitala po nagłym pogorszeniu stanu zdrowia, co pokazuje, jak poważna staje się sytuacja. W tle narasta napięcie wokół braku reakcji władz na postulaty pracowników. Do protestujących docierają także sygnały wsparcia, zarówno duchowego, jak i politycznego.
::attachment{"type":"image","item_id":"411626","width":"818","height":"203","title":"","alt":"","link":""}
W 9. dniu protestu prowadzonego przez pracowników Inowrocławskich Kopalni Soli Solino S.A., tuż po godzinie 7:00, doszło do poważnego zdarzenia. Stan zdrowia jednego z protestujących – Szymona Majerskiego – gwałtownie się pogorszył.
Z uwagi na realne zagrożenie życia, mężczyzna został przetransportowany karetką do Szpitala im. dr. Ludwika Błażka w Inowrocławiu. To pierwszy tak poważny przypadek zdrowotny od początku protestu, który trwa już ponad tydzień i systematycznie się zaostrza.
Jak informuje Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” przy Solino S.A., sytuacja protestujących pozostaje trudna, a ich determinacja wynika – jak podkreślają – z braku reakcji na zgłaszane postulaty.
Wczoraj odbyła się również msza w intencji protestujących, która zgromadziła osoby wspierające uczestników protestu. To element rosnącego wsparcia społecznego dla pracowników.
Na miejscu pojawił się także poseł Bartosz Kownacki, który odwiedził protestujących i zapoznał się z ich sytuacją.
Protest w Solino wchodzi w coraz bardziej krytyczną fazę, a wydarzenia z ostatnich godzin mogą mieć istotny wpływ na jego dalszy przebieg.
::news{"type":"see-also","item":"58242"}
::addons{"type":"alert"}