Sezon U-19 w wykonaniu SKS Kasprowicz to jednocześnie potwierdzenie jakości gry i przykład, jak niewiele brakowało do lepszego finiszu. Zespół zakończył rozgrywki na czwartej pozycji, ale w klubie podkreśla się, że kilka spotkań mogło przechylić szalę na korzyść „Kaspra”.
Szczególnie dotkliwe okazały się dwa mecze z Toruniem, które zostały przegrane w końcówkach. Dodatkowo rywalizacja z TKM toczyła się w niepełnym składzie, co ograniczało rotację i utrudniało utrzymanie intensywności przez pełne czterdzieści minut.
W całych rozgrywkach drużyna wielokrotnie pokazała, że jest ambitna, waleczna i dobrze zorganizowana. W klubie zaznaczają, że nie było spotkania oddanego bez walki, a rywale niemal zawsze musieli mierzyć się z dużą presją i twardą obroną. Ten sezon był też zwieńczeniem długiego, 9-letniego szkolenia tej grupy zawodników.
Warto podkreślić również udział młodszych koszykarzy – chłopaków z roczników 2010 i 2011, czyli zawodników młodszych o kilka lat od większości rywali. Dla nich była to cenna lekcja grania na wyższym poziomie i w trudniejszych warunkach fizycznych. W klubie nie mają wątpliwości, że to doświadczenie zaprocentuje w ich kategoriach wiekowych i jest dowodem na to, że w Kasprowiczu konsekwentnie szkoli się kolejne roczniki.
[ZT]55785[/ZT]
::event{"type":"portrait", "id":"5416"}
Mirosław Amonowicz [email protected]