Do zdarzenia doszło 31 grudnia, gdy z jednej z aptek skradziono telefon komórkowy, pieniądze oraz spodnie. Straty oszacowano na ponad 1 700 zł. Po uzyskaniu rysopisu osoby zamieszanej w kradzież, policjanci ustalili, że podejrzewaną jest obywatelka Ukrainy, i rozpoczęli jej poszukiwania.
Kobietę zauważono trzy dni później na jednym z przystanków autobusowych. Miała na sobie skradzione spodnie, a po zatrzymaniu okazało się, że posiada również telefon i część gotówki pochodzącej z apteki. 39-latka została zatrzymana i trafiła do aresztu.
W trakcie gromadzenia materiału dowodowego kryminalni ustalili, że kobieta ma na koncie siedem wykroczeń polegających na kradzieżach, za które nakładano na nią grzywny w drodze mandatów. Policjanci wskazują też, że zatrzymana nie potrafiła przedstawić wiarygodnych źródeł utrzymania w Polsce oraz nie miała ważnych dokumentów potwierdzających legalny pobyt.
Kobieta została doprowadzona do oskarżyciela i odpowie za przestępstwo kradzieży w aptece. Dobrowolnie poddała się karze grzywny i zobowiązała do naprawienia szkody. Nadal przebywa w areszcie, a decyzję w sprawie ewentualnej deportacji podejmie sąd.
::news{"type":"see-also","item":"55651"}
::addons{"type":"alert"}
Mirosław Amonowicz [email protected]