Dlaczego zniknęli Brajanowie i Dżesiki? To pytanie regularnie wraca w debatach o zmianach obyczajowych i klasowych w Polsce. Jak tłumaczy socjolog i antropolog kultury dr Paweł Tomanek, moda na imiona nie zniknęła, ale zmieniła swój charakter, a wybory rodziców stały się znacznie bardziej świadome i ostrożne niż jeszcze dwie – trzy dekady temu.
Z danych publikowanych przez administrację publiczną wynika, że w rankingach popularności dominują dziś imiona uznawane za klasyczne – wśród dziewczynek Zofia, Hanna i Maria, wśród chłopców Jan, Antoni czy Aleksander. Zdaniem dr Tomanka nie jest to jednak gwałtowny zwrot ku tradycji, lecz kontynuacja trendu widocznego co najmniej od kilkunastu lat. Klasyczne imiona męskie od dawna utrzymują się w czołówce, natomiast imiona żeńskie szybciej reagują na zmiany mody i estetyki. Obok Zofii wysoko plasują się więc Maja, Laura czy Pola – imiona znane w kulturze od dawna, ale jeszcze niedawno rzadko nadawane.
Socjolog zwrócił uwagę, że różnice między imionami chłopięcymi a dziewczęcymi mają charakter uniwersalny i są potwierdzane w badaniach międzynarodowych. Imiona chłopięce są silniej związane z przekazywaniem statusu i ciągłości rodzinnej, natomiast dziewczęce częściej pełnią funkcję estetyczną i szybciej podlegają trendom. Ważnym, choć rzadko uświadamianym czynnikiem jest również długość imienia – obecnie modne są formy krótkie, najczęściej dwusylabowe, co stanowi wyraźne odróżnienie od pokolenia lat 90., gdy dominowały imiona dłuższe.
Zniknięcie Brajanów i Dżesik nie oznacza jednak, że kiedykolwiek byli oni zjawiskiem masowym. Nawet w okresie największej popularności imię Brajan otrzymywało kilkaset dzieci rocznie, a Dżesika – najwyżej około stu. Dziś imiona te praktycznie zniknęły, ponieważ stały się obiektem memów i społecznego szyderstwa. Jak podkreślił ekspert, rodzice coraz częściej mają świadomość, że imię może naznaczać dziecko klasowo i wpływać na sposób jego postrzegania.
Choć klasowość imion w Polsce jest dziś słabsza niż w latach 90., nadal funkcjonuje – głównie poprzez unikanie pewnych form. Obcobrzmiące imiona były w przeszłości wybierane przez część rodziców jako próba symbolicznego awansu lub nadania dziecku „globalnego” charakteru. W praktyce bywało to jednak odbierane odwrotnie, jako sygnał niskiego kapitału kulturowego. Obecnie rodzice coraz częściej wybierają imiona umiarkowanie popularne – znane, ale nie masowe – co jest efektem rosnącej indywidualizacji wyborów.
Znaczenie etymologiczne imion ma dziś drugorzędne znaczenie. Decyduje przede wszystkim brzmienie i estetyka, a sens historyczny czy biblijny pozostaje w tle. Imiona funkcjonują raczej jako symbole kulturowe niż dosłowne komunikaty. Podobnie jest z drugimi imionami, które dawniej były wyraźnym wyróżnikiem elit, a dziś pełnią funkcje sentymentalne, kompromisowe lub wizerunkowe.
Jak podsumował dr Paweł Tomanek, imiona są dziś jednym z pierwszych komunikatów, jakie rodzice wysyłają światu – opowiadają nie tylko o dziecku, ale także o aspiracjach, wartościach i tożsamości rodziny. To właśnie dlatego moda na imiona nie znika, lecz staje się coraz bardziej subtelna i refleksyjna.
Mira Suchodolska (PAP)
mir/ mark/
[ZT]56083[/ZT]