Zamknij
REKLAMA

OLIWKOWSKI: I znów dwie wieże

06:00, 01.02.2019 | #ZawszeNaCzasie
REKLAMA
Skomentuj

Wyrażenie "dwie wieże" być może w przyszłości pojawi się na kartach słownika frazeologicznego, oczywiście za sprawą niedawnej afery politycznej. Tylko czekać na satyryczne metafory. Tymczasem warto pozwolić sobie na spokojną refleksję na gruncie lokalnym, bo okazuje się, że i tu osławione dwie wieże mają wiele pięter znaczeń.

Krakowska legenda o dwóch wieżach kościoła mariackiego transponuje i modyfikuje biblijną historię Kaina i Abla na grunt lokalny. Aby pokazać swą pobożność i władzę jednocześnie, dwaj bracia rozpoczynają budowę wież. I na początku wszystko jest w porządku. Niestety - wysokość budowli rośnie wraz z ambicją bardziej zaborczego brata. Historia kończy się krwawo: jeden z budowniczych symbolu potęgi polskości - ten bardziej uczciwy - zostaje zamordowany. Nożem wbitym w serce. Dlatego wieże w krakowskim kościele nie są równe.

To oczywiście legenda. Pokazuje jednak złożoność symboliki wież. Często łączą potęgę i dramat; ich wertykalizm rezerwuje przestrzenie dla splendoru, ale i więzienia. Dwie wieże często wiążą się z postaciami braci - pokazała już to wyżej przywołana legenda, ale fakt ten obecny jest również w przysłowiach. Przykładowo w zwrocie "częstować się jak do wieży" rezonuje historia rodzeństwa skazanego na osadzenie w wieżach - więzieniach. Szlacheccy bracia ustępują sobie pierwszeństwa w wejściu do mrocznych gmachów.

[ZT]11484[/ZT]

Dwie wieże to też jeden z najważniejszych symboli Inowrocławia - ów motyw graficzny pojawia się już na herbach z połowy XIV wieku i pieczęci z roku 1400. To pierwsze logo jest zdecydowanie ponadczasowe - pod znakiem dwóch wież z orłem w środku podpisywali się inowrocławianie i w roku 1770, i w 1919, i w 1937, i oczywiście współcześnie. Daty te wymieniono nieprzypadkowo - to wskazania czasów, kiedy herb delikatnie ulegał zmianom. Intrygować będzie zawsze pytanie, które konkretnie dwie wieże skłoniły średniowiecznego artystę do potraktowania ich jako symbolu istoty miasta. Dlaczego ukształtowały - używając dzisiejszego języka piarowego - identyfikację wizualną marki? Działanie jakiejś nieopisanej zbiorowej podświadomości - realizującej się w konkretnej idei architekta z różnych wieków - każe wracać motywowi. I ucieleśniać go w tkance miejskiego powietrza. Początkowo jak wiadomo funkcjonują jakby dwa miasta - stare skupione wokół wież kościoła romańskiego ustępuje miastu zogniskowanemu przy wieży ratuszowej na rynku. Swoją drogą - dwie wieże "Ruiny" to rdzeń wyobrażeniowy motywu - nie znajdziemy nic wcześniejszego. Przez wieki wieże kościołów, klasztoru i zamku wirują jak szpice ażurowej korony. Profesor Stanisław Helsztyński, zaczynając swój cykl sonetów poświęconych Inowrocławiowi pisze:

Widmo piastowe grodu zbrojne w wał i bramy,

dumne z baszt osiemnastu, z zamku książąt we wnętrzu -

nad dachy domów wieże się kościołów piętrzą

dziewięciu, w górę biegną, w błękit nieb bez plamy.

Dwie z wież przetrwały jednak najdłużej: te herbowe. Czy pruski prezydent miasta - dr Arter - który zaplanował zapewne estetykę miasta między gmachem sądu, III LO a obecnym ratuszem celowo stawia dwie wieże u wlotu do miasta (patrząc od dzisiejszego osiedla Rąbin)? Chodzi o wieżę ciśnień i wieżę urzędu miasta. Kiedy wspomnianego osiedla nie było - te dwie wieże wyraźnie dominowały w panoramie Inowrocławia od południowo-zachodniej strony.

Wieże bardzo podobne do herbowych strzegą też wejścia do Solanek oraz - w większej, zmodyfikowanej formie do tężni. Motyw wciąż wybrzusza się w krajobrazie Inowrocławia, wybija słupami na słonych rogach obfitości. Nawet dominanta wizualna miasta, oś wszystkich mieszkańców - wieża kościoła Zwiastowania NMP - jest w jakimś stopniu napowietrznym odbiciem wieży ratuszowej z rynku, jej analogonem. Ze średniowiecznego pagórka z dwiema basztami tropy prowadzą do współczesności. Obsesja kształtu, władzy i lęku przed zapomnieniem.

(#ZawszeNaCzasie)

Nauczyciel języka polskiego w III LO, animator kultury, perkusista. Prowadzi w Inowrocławiu dyskusyjne kluby filmowe, współorganizuje Niebieski Bieg Świadomości. Fascynat prozy Stanisława Lema (doktorat na UAM w Poznaniu) oraz średniowiecznej historii regionu (m.in. projekt Terra Incognita – wokół inowrocławskich grodzisk).

Łukasz Oliwkowski

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

maxplankmaxplank

0 1

Świat się zmienia. Któż ma teraz siłę, by przeciwstawić się armii Isengardu i Mordoru? By stawić opór sile Saurona i Sarumana? oraz sojuszowi dwóch wież? 11:06, 01.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

małymały

0 0

Nie Pruski prezydent lecz niezamieszkana wysoka część miasta bo to gwarantowało dostęp grawitacyjny wody, dla mieszkańców miasta. 22:48, 06.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ki24.info | Prawa zastrzeżone