Zamknij
REKLAMA

OLIWKOWSKI: Co właśnie przeżywamy?

10:47, 28.03.2020 | #ZawszeNaCzasie
Skomentuj
REKLAMA

Cytując Lema: "Jak się tak leży godzinami w nocy, to myśleniem można zajść bardzo daleko i w bardzo dziwne strony”... Z zapisków na marginesie projektu humanistycznego o neolicie na Kujawach zaczęła pobrzmiewać myśl dotycząca współczesnej sytuacji.

Co właśnie przeżywamy?

W dniach, w których wszystko w mieście wygląda jak po drugiej stronie lustra, rzeczywistość surrealistycznie przerasta wizje science-fiction, papież w Watykanie odprawia modły na pustym placu, ludzie wypadli gdzieś poza strukturę dnia, w przypadkowy zaułek czasu, uporczywie rodzą się pytania o rzecz najważniejszą - o sens tego wszystkiego.

Człowiek religijny odpowiedź znajdzie bardzo szybko, ale może popełnić błąd ojca Paneloux z „Dżumy”. Na szczęście ten bohater szybko zreflektował się i zamiast dawać pryncypialne rady w kazaniach, straszyć karą za grzechy – zaczął z pokorą patrzeć na działania lekarzy. Zmienił go obraz umierającego niewinnie dziecka. Postanowił nawet napisać rozważania pod tytułem „Czy kapłan może radzić się lekarza?”. Jednocześnie był świadomy, że za światopoglądową woltę czekają go reprymendy hierarchów kościelnych...

A jak na rzecz patrzy antropologia? Okazuje się, że mimo globalnego charakteru kryzysu, zachowania ludzi – czy w wielkich metropoliach, w miastach takich jak Inowrocław, czy w wioskach - wpisują się w stereotyp, który w wielkich rozprawach humanistycznych analizowany już był na początku XX wieku. Chodzi o obserwowany niemal w każdej – nawet najmniejszej – kulturze „rytuał przejścia”.

Podlegamy temu procesowi, nawet o tym nie wiedząc lub nazywając go po prostu kwarantanną. Ostatnio przypomniał ten trop prof. Waldemar Kuligowski – antropolog z UAM. Ale długo przed nim – już w 1909 roku – Arnold von Gennep opisał zachowania grup ludzkich, których dotyka lub ma dotknąć nagła zmiana. Wyróżnił trzy fazy – etap stopniowej separacji, etap marginalny, najtrudniejszy i dość dynamiczny, oraz etap ponownego włączenia. Obrzęd ten dotyczy wszystkich dziedzin życia ludzkiego, w których następują zmiany. Do teorii przejścia wrócił w 1964 roku Viktor Turner i przetransponował ją na grunt społeczeństwa współczesnego. Nie będziemy teraz precyzować, jakie są różnice pomiędzy badaczami. Interesuje nas to, co dzieje się tu i teraz i jak tym mechanizmom bezwiednie podlegamy. Zatem, faza wyłączenia już nastąpiła. Zostaliśmy wybici z rytmu starego świata, znaleźliśmy się, jak wspomniano na początku, poza jego strukturą.

[ZT]15736[/ZT]

Zaczął się etap drugi, faza liminalna. Przekroczono próg i zamknięto wrota. Rozpoczęła się najbardziej dynamiczna część całego procesu. Podczas czytania kolejnych zdań warto budować analogie, biorąc pod uwagę, co dzieje się i w naszych domach, i poza nimi. Turner (punktem wyjścia jego rozważań były obserwacje afrykańskiego plemienia Ndembu) zauważa, że na tym etapie ludzie podlegający „obrzędowi” zmieniają rolę i status społeczny. W fazie progowej, zwanej też fazą tranzycji, powoli mniej ważne stają się struktury oficjalne. Traci się do nich zaufanie. Wytwarzają się stopniowo antystruktury, oparte na więzi, spontanicznej wspólnocie. Są one wystawione na działanie różnych sił bytów liminalnych, demonów, lęki, chwile załamania, kuszenie, itp. Nieważne staje się rozróżnienie płci, status w hierarchii społecznej, pełnione role, działać zaczyna po prostu jakaś energia ludzkości, trochę poza prawem, konwencją, na innych zasadach. Stare twarde prawo zawieszono. Tożsamości są teraz zakryte – w obrzędach tego typu uniformizuje się stroje, zakłada maski, pojawiają się też rytualne ablucje. Strażnicy wydarzenia (specjaliści rytualni) czytają pierwsze mity – swoiste instrukcje działania. Wierzy się im – oni wiedzą jak uzdrawiać. Tylko posłuchanie tych „nauczycieli” może doprowadzić do ponownego wyjścia. Co ciekawe typowe dla tego etapu nie tylko ważne jest wspólne pokonanie jakiejś przeszkody, ale zmaganie się z działaniem krzywego zwierciadła – wyolbrzymieniami, wprowadzającymi chaos iluzjami. Mają one – jak czytamy – prowokować do refleksji społecznych i kosmologicznych. Dzięki mierzeniu się ze zmiennością tej fazy, wytwarza się jednak coś bardzo ważnego – communitas, ludzka, daleka wobec oficjalnej, a właściwie będąca jej zaprzeczeniem, wspólnota.

Ten etap zawsze się kończy. Ale może mieć dwa rozwiązania. W fazie agregacji (postliminalnej) albo ta działająca w nadzwyczajnym czasie wspólnota oddaje maski, stroje i wraca z nową świadomością do – nazwijmy to umownie – normalnego świata, albo – na skutek bardzo intensywnej fazy liminalnej – następuje przeformułowanie, nowe rozdanie. Budujące jest to, że w ujęciach omawianych antropologów tego rodzaju obrzędy przejścia zawsze generują nową kulturę.

Interpretacja jest chyba niepotrzebna. Człowiek działa od tysięcy lat w jakichś cyklach zachowań. Prawdę mówiąc, refleksja, o której wspomniano wcześniej pojawiła się w trakcie gromadzenia materiałów do projektu humanistycznego realizowanego w III LO, dotyczącego m.in. odkrycia konstrukcji megalitycznych obok Inowrocławia. Pięć i pół tysiąca lat temu rytuały przejścia przybierały inne ornamenty, inna była wiedza o świecie inny archaiczny świat wierzeń. Ale rodzi się silne przekonanie, że działamy w tej samej geometrii zachowań, snujemy tę samą opowieść, Joseph Campbell powiedziałby – monomit. Zmieniają się tylko ornamenty i – na szczęście – stopień wiedzy zastępującej dogmat i zabobon.

Albert Camus odwoływał się na początku powieści do Daniela Defoe, koronawirus jest przypisem lub mottem tekstów przyszłych. Niezmienna zostaje też humanistyczna myśl z „Dżumy”: „Więcej w człowieku zasługuje na podziw niż na pogardę.” Tego się trzymajmy.

(#ZawszeNaCzasie)

Nauczyciel języka polskiego w III LO, animator kultury, perkusista. Prowadzi w Inowrocławiu dyskusyjne kluby filmowe, współorganizuje Niebieski Bieg Świadomości. Fascynat prozy Stanisława Lema (doktorat na UAM w Poznaniu) oraz średniowiecznej historii regionu (m.in. projekt Terra Incognita – wokół inowrocławskich grodzisk).

Łukasz Oliwkowski

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA